NASA przygotowuje galaktyczny reset
02.06.2010
Sonda Voyager 2 znajdująca się na granicy Układu Słonecznego ma uszkodzony moduł pamięci. Ale informatycy z NASA są dobrej myśli - chcą po przeprowadzeniu pomyślnego resetu pamięci wgrać nowe oprogramowanie, ułatwiające transmisję danych po przekroczeniu granicy heliosfery - poinformowały w amerykańskie portale naukowe.
Według portalu Science, wystrzelony 33 lata temu, w 1977 roku Voyager 2 po zbadaniu Urana, Neptuna i Saturna znajduje się obecnie 13,8 mld km od Ziemi, na granicy Układu Słonecznego. W niedługim czasie przekroczy granicę heliosfery - obszaru wokół Układu Słonecznego, gdzie ciśnienie wiatru słonecznego przeważa nad ciśnieniem wiatrów galaktycznych.
Według portalu technologicznego Daily Tech, do końca pierwszej dekady maja sonda przesyłała dane bez żadnych problemów technicznych, jednak około 10 maja przekazy zaczęły dochodzić mocno zniekształcone. Inżynierom z NASA udało się przełączyć sondę w tryb diagnostyczny i wykryć, że awaria związana jest z uszkodzeniem pamięci, podobnym do występującego w satelitach, które znalazły się pod wpływem intensywnej ekspozycji promieniowania słonecznego.
- W niektórych satelitach przechodzących blisko Słońca występują podobne zjawiska. Ale tu jesteśmy bardzo daleko od niego i trudno powiedzieć jaka była przyczyna tego problemu. - powiedział Daily Tech Ed Massey, kierownik misji Voyager 2Mimo tego między 19 a 22 maja udało się informatykom z NASA dokonać zdalnego resetu pamięci w komputerze pokładowym Voyagera 2 i przywrócić normalne funkcjonowanie sondy. Obecnie, według Science, informatycy przygotowali i przetestowali nowe oprogramowanie dla komputera sondy, które pozwoli rozszerzyć jej możliwości badawcze i przesyłać dane nawet po wejściu w głęboki Kosmos. Jak powiedział portalowi Science Ed Massey, naukowców zwłaszcza interesują dane spoza heliosfery, bowiem przekroczenie jej granicy "będzie jak wyjście z płycizny na głęboką wodę".

