Forum AstroCD
http://www.astrocd.pl/forum/

Październik 2015
http://www.astrocd.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=5365
Strona 4 z 8

Autor:  Paweł Baran [ wtorek, 13 października 2015, 08:12 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Zakończył się konkurs: Na tropach astronomii
Konkurs zorganizowany został przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne oraz Instytut Fizyki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Prace na konkurs należało przesłać do 28 lutego br. Za zdobycie I miejsca przewidziano nagrodę główną w postaci bonu na sprzęt astronomiczny o wartości 1000 zł, a dla miejsc drugiego i trzeciego - nagrody książkowe.
Ideą konkursu było nadsyłanie przez uczestników opisu dowolnego miejsca lub obiektu astronomicznego na terenie Polski, które zostało przez nich odkryte w ich najbliższej okolicy lub w czasie ich podróży po Polsce. Mogły to być przykładowo obserwatoria, planetaria, muzea z ekspozycją astronomiczną, pomniki, zegary słoneczne, miejsca upadku meteorytów. Wybór obiektu pozostawiono uczestnikom konkursu.
Zwycięzcą konkursu została Szkoła Podstawowa nr 2 w Płońsku - praca zbiorowa, opiekun: Agnieszka Jabłońska. W nagrodę zwycięzcy otrzymali bon na zakupy sprzętu astronomicznego o wartości 1000 zł w firmie Astrokrak

Nagrody II stopnia (w postaci książek) otrzymało sześć osób: Matylda Bonikowska (Grudziądz), Krzysztof Goliński (Zielona Góra), Konrad Szymendera (Sieroszewice), Jan Szwedo (Jawor), Marta Walczyk (Krynica Zdrój), Tomasz Zając (Kraków)

Dodatkowo jury postanowiło przyznać wyróżnienia dla sześciorga osób: Macieja Bugaja (Chorzów), Aleksandry Kęckiej (Krasnopol), Kacpra Łanoszka (Kraków), Anny Paleczek (Niepołomice), Mikołaja Sabata (Kielce) oraz Adama Tużnika (Ożarów).

Zwycięzcom i wyróżniony serdecznie gratulujemy :)
Źródło: http://www.as.up.krakow.pl/edu/konkursy/
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... opach-as...
http://orion.pta.edu.pl/zakonczyl-sie-k ... astronomii
Obserwatorium. Grafika ze strony:
http://www.as.up.krakow.pl/edu/konkursy/

Załączniki:
Zakończył się konkurs Na tropach astronomii.jpg
Zakończył się konkurs Na tropach astronomii.jpg [ 56.13 KiB | Przeglądane 901 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ wtorek, 13 października 2015, 08:14 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Myślisz, że stoisz w miejscu? Mylisz się. Wszystko się kręci
Piotr Cieśliński
Jeśli wydaje ci się czasem, że świat zwariował i mknie jak szalony, to masz rację. Wirują Ziemia i Księżyc, planety obracają się wokół Słońca, a i sama gwiazda nie pozostaje w bezruchu, tylko kręci się wokół własnej osi...

To opętańcze wirowanie w Układzie Słonecznym to jeszcze nie wszystko, bo Słońce wraz z Ziemią i pozostałymi planetami porusza się dookoła olbrzymiej czarnej dziury, która znajduje się w centrum Drogi Mlecznej. Naszą galaktykę okrążają zaś niczym chmara much mniejsze galaktyki karłowate, a razem stanowimy mały trybik w kole zamachowym całej lokalnej grupy galaktyk.

O ile nam wiadomo, wszystkie asteroidy, księżyce, planety, gwiazdy, galaktyki i gromady galaktyk we Wszechświecie tańczą wiecznego oberka. Jeszcze nie dostrzeżono takiego odmieńca wśród ciał niebieskich, który by się nie kręcił niczym pies goniący za własnym ogonem.

Co ciekawe, w naszym bezpośrednim sąsiedztwie ten ruch jest wyjątkowo zgodny. Wszystkie planety obiegają Słońce w tej samej płaszczyźnie, w tym samym kierunku i wirują - patrząc z góry - przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Z wyjątkiem Wenus. Ta obraca się w drugą stronę, a więc wschód Słońca następuje tam na zachodzie i na odwrót. To wyjątek, który potwierdza regułę. Wenus - jak sądzą naukowcy - mogło spotkać coś przykrego we wczesnym dzieciństwie. Jakiś kataklizm spowodował całkowite odwrócenie osi obrotu. Uran także został mocno trącony, bo teraz jego oś obrotu jest przechylona niemal pod kątem 90 stopni.

Jaka to jednak reguła każe prawie wszystkim planetom wirować i kręcić się tak podobnie? Przyczyny są dwie, fundamentalne. Pierwszą jest grawitacja, drugą - symetrie praw przyrody. A ponieważ symetrię zwykle kojarzymy z pięknem, można by rzec, że świat się kręci, bo jest... piękny.

Ale zacznijmy od grawitacji.

Co wspólnego ma z tym grawitacja

Widzieliście łyżwiarkę kręcącą piruety na lodzie? Gdy rozkłada ramiona, to zwalnia, a kiedy je ściąga do siebie, wiruje szybciej. Na podobnej zasadzie rozpędzają się wszelkie wiry kosmiczne. W tym wypadku rolę mięśni ściągających ramiona odgrywa siła ciążenia, która zawsze stara się wszystko ściągnąć, skoncentrować i zebrać do kupy.

Każdy układ planetarny powstał kiedyś z obłoku gazu międzygwiazdowego, który pod wpływem grawitacji zaczął się kurczyć, a zmniejszając swoją objętość, jednocześnie się zagęszczał. My żyjemy teraz na jednym z takich zagęszczeń zwanych Ziemią, w innym zagęszczeniu - centralnym - zapłonęły zaś reakcje syntezy jądrowej i rozbłysła gwiazda, z której życie czerpie energię.

Zgodne wirowanie wszystkich planet i gwiazdy to dziedzictwo ruchu tego pierwotnego obłoku, którego one są potomkami, a który w miarę kurczenia się obracał się coraz szybciej i szybciej jak ściągająca ramiona łyżwiarka.

Z tego też powodu najszybciej wirują te obiekty, które siła ciążenia maksymalnie ścisnęła - a więc czarne dziury i gwiazdy neutronowe. Czarne dziury są trudne do badania, skrywają się za horyzontem zdarzeń, ale rozkręcone gwiazdy neutronowe zwane pulsarami widać z bardzo daleka, bo cyklicznie błyskają impulsami radowymi. Najpierw więc je dostrzeżono.
Grawitacja od kuchni. Co nas przyciąga


Tysiąc obrotów na sekundę

Kiedy doktorantka Jocelyn Bell z Uniwersytetu Cambridge natrafiła w 1967 r. na pierwszego pulsara, było to tak zdumiewające odkrycie, że naukowcy miesiącami trzymali je w tajemnicy. Obawiali się ośmieszenia, tygodniami sprawdzali, czy nie jest to błąd aparatury w radioteleskopie. Na taśmie z wydrukiem sygnału Bell zanotowała "śmieci" - były to rytmiczne impulsy radiowe, które nadchodziły co 1,3 s. Żadna ze znanych gwiazd nie pulsowała w tak szybkim rytmie.

Jedna z fantastycznych teorii mówiła, że to odległa cywilizacja, która usiłuje nawiązać kontakt. Ale - jak wspominała Bell - byliby to dość głupi kosmici, bo częstotliwość sygnału nie była modulowana, więc nie niosła żadnej treści. Początkowo jednak to pulsujące źródło promieniowania radiowego badacze z Cambridge nazwali LGM - od angielskiego "little green men" (małe zielone ludziki). Wkrótce się wyjaśniło, że LGM - których w międzyczasie odkryto więcej w różnych punktach nieba - to gwiazdy neutronowe.

Do czasu odkrycia czarnych dziur były to najbardziej egzotyczne obiekty kosmiczne. Przypominają gigantyczne jądra atomowe - mają masę o połowę większą niż Słońce, ale są sto tysięcy razy mniejsze. Mają ledwie 10-20 km średnicy i wypełnione są niezwykle silnie sprasowaną materią. W ich wnętrzu znajduje się przypuszczalnie neutronowa ciecz, której łyżeczka ważyłaby na Ziemi setki milionów ton. Zewnętrzną skorupę prawdopodobnie tworzą jądra atomów żelaza ułożone ciasno niczym pomarańcze w skrzynce. Panuje tam tak silna grawitacja, że upuszczona moneta rozpędziłaby się do połowy prędkości światła przed uderzeniem w powierzchnię.

Taki dziwoląg powstaje u kresu życia zwykłej, ale bardzo ciężkiej gwiazdy. Kiedy jej wnętrze wygaśnie, nic już nie jest w stanie powstrzymać ciężaru zewnętrznych warstw i zapadają się one do środka. Większość materii zostaje chwilę potem odrzucona w potężnej eksplozji, zwanej supernową. Katastrofę przeżywa tylko mocno sprasowany grawitacją środek, który kurcząc się nabiera wielkiej prędkości obrotowej. Potem niczym latarnia morska omiata Wszechświat swoim promieniowaniem radiowym.

Do tej pory odkryto już kilka tysięcy takich rotujących gwiazd, a najszybsze osiągają szaleńczą prędkość 500-700 obrotów na sekundę.

Supernowa nas rozkręciła?

Gdybyśmy się cofnęli w czasie, to nie dostrzeglibyśmy tego szalonego wirowania, które dziś jest tak powszechne. Miliardy lat temu, gdy grawitacja nie zdążyła jeszcze "ściągnąć rąk" i nie doszło do tak ekstremalnego zagęszczenia materii, przestrzeń kosmiczną wypełniały rozległe obłoki gazu złożone wyłącznie z wodoru i helu, które prawie w ogóle się nie obracały.

Według szacunków astrofizyków obłok, z którego narodził się Układ Słoneczny, miał średnicę około trzech lat świetlnych i był bardzo rozrzedzony. W każdym metrze sześciennym było ok. 8 mln atomów, ledwie 200 razy więcej niż w najlepszej próżni uzyskiwanej dziś w laboratorium. Obracał się ze ślimaczą prędkością 0,2 milimetra na sekundę (to prędkość obracania się jego zewnętrznej krawędzi). W takim tempie jeden pełen obrót zająłby mu ponad 10 bilionów lat, a więc tysiąc razy dłużej, niż istnieje Wszechświat.
Dopiero grawitacja go rozbudziła - zagęściła i przyspieszyła. Najprawdopodobniej stan chwiejnej równowagi zburzyło jakieś gwałtowne wydarzenie. Gdzieś w pobliżu wybuchła supernowa, której fala uderzeniowa uderzyła i ścisnęła materię w obłoku (a przy okazji eksplozja wzbogaciła go w cięższe pierwiastki, które bardzo się przydały do narodzin życia na Ziemi). Potem sprawy już się potoczyły lawinowo, bo im bardziej obłok się zagęszczał, tym silniej się kurczył. Zaczął też szybciej wirować. Dziś jego centralne zagęszczenie, którym jest Słońce, zatacza pełen obrót w czasie ledwie 25 dni (na równiku) do 34 dni (przy biegunach).

Piękna symetria nami kręci

Teraz czas na wyjaśnienie drugiej fundamentalnej przyczyny "wirowania świata". Skąd w ogóle bierze się "efekt łyżwiarki". Dlaczego zbliżenie ramion do osi obrotu lub kurczenie się kosmicznego obłoku przyspiesza obroty?

Odpowiada za to zasada zachowania momentu pędu. Jedno z najbardziej uniwersalnych praw przyrody.

Moment pędu jest odpowiednikiem pędu w ruchu obrotowym. Rozkręcony obiekt ma podobną bezwładność jak ciało poruszające się prosto przed siebie. Będzie wirował bez końca, jeśli go nie powstrzyma jakaś para sił zewnętrznych, np. tarcie. Co więcej, niezmienny pozostaje iloczyn prędkości kątowej i momentu bezwładności (to wielkość, która zależy od rozkładu masy). Ta fundamentalna zasada - tak jak zachowanie pędu i energii - jest wynikiem... symetrii praw natury. Udowodniła to niemiecka matematyczka Amalie Emmy Noether w 1918 r.

Zasada zachowania energii bierze się stąd, że prawa nie zmieniają się w czasie, czyli że milion lat temu były takie jak dzisiaj i będą takie same za kolejny milion lat. Z kolei zasada zachowania pędu wynika z tego, że prawa fizyki są takie same w każdym miejscu przestrzeni, czyli materia podlega tym samym regułom zarówno na Ziemi, jak i w odległej o kilka milionów lat świetlnych galaktyce Andromedy. Natomiast zasada zachowania momentu pędu - dzięki której galaktyki i planety uzyskały rotację - ma związek z symetrią praw fizyki wobec różnej orientacji w przestrzeni. Słowem, niezależnie od tego, czy kierujemy rakietę w stronę Aldebarana, Betelgezy czy Syriusza, to podlega ona tym samym prawom ruchu. To zdumiewające, że właśnie dzięki temu możemy także kręcić piruety na lodzie.
Czy cały Wszechświat się obraca?

Wirują planety, gwiazdy, galaktyki, ale czy kręci się także cały Wszechświat? Jeśli Wielki Wybuch przebiegał niesymetrycznie, to mógł nadać materii rotację. Czy jest jakaś centralna oś, wokół której wszystko się obraca?

To możliwe. Odkrył to jeden z największych matematyków XX wieku Kurt Gödel, który znalazł nowe rozwiązania równań grawitacji Alberta Einsteina. Był to model Wszechświata, który w całości wirował. Poza tym miał zupełnie nieoczekiwaną własność - dopuszczał podróże w czasie.

Gödel wykazał, że w takim wirującym kosmosie istnieją trajektorie czasoprzestrzenne, które stanowią zamknięte pętle. Einstein był zdumiony i strapiony tym odkryciem, bo sam uważał, że podróże w czasie stwarzają same paradoksy i są niemożliwe.

Tymczasem Gödel upierał się, że jego rozwiązanie ma sens. Obracające się światy mogą istnieć. W 1949 r. w "Reviews of Modern Physics" pisał: "Udając się w okrężną podróż w statku kosmicznym po wystarczająco szerokiej krzywej, można w tych światach docierać do dowolnych obszarów przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, tam i z powrotem". Amerykański fizyk Freeman Dyson wspomina, że za każdym razem, gdy spotykał się z nim, Gödel pytał: "Czy fizycy już odkryli rotację Wszechświata?". Podobno ekscytował się możliwością uniknięcia śmierci dzięki wiecznej podróży po zamkniętych pętlach czasowych.

John Barrow pisze w "Księdze wszechświatów", że wirujący świat nie przypominałby tego z filmu "Powrót do przyszłości". Nie da się w nim zmienić przeszłości. Niemożliwy jest m.in. paradoks dziadka, a więc taka sytuacja, że cofamy się w czasie i zabijamy dziadka, tym samym uniemożliwiając własne narodziny. W świecie Gödla przeszłość zawsze pozostaje taka, jaka była, ale mimo to możemy do niej wrócić. Jak to możliwe? Po prostu rzeka czasu jest zapętlona, ale logicznie spójna w tym zapętleniu.

Barrow daje przykład takiej zapętlonej i spójnej historii. Wyobraźcie sobie, że przenieśliście się w przeszłość i zamierzacie zastrzelić samego siebie w niemowlęctwie, aby złośliwie stworzyć paradoks we Wszechświecie. Bierzecie na cel dziecko, które wasza matka trzyma w ramionach, i już macie nacisnąć na spust, gdy zadawniona kontuzja barku spowodowana tym, że matka kiedyś upuściła was jako niemowlę, wywołuje paroksyzm bólu w ręce i chybiacie. Jednak matka, przestraszona odgłosem wystrzału, upuszcza niemowlaka na ziemię, przez co uszkadza mu trwale bark. Kiedy ten dorasta, cofa się do czasów swego niemowlęctwa, żeby zastrzelić samego siebie i historia się powtarza...

Gödel nie doczekał odpowiedzi na pytanie, czy Wszechświat się kręci i czy w jednej z jego pętli czasowych można uciec śmierci. Do tej pory nie wykluczono tego na 100 proc. Kilka lat temu prof. Michael Longo z Uniwersytetu Michigan z pomocą studentów sprawdził kierunek wirowania 15 tys. galaktyk skatalogowanych w przeglądzie nieba Sloan Digital Sky Survey. Okazało się, że nieco więcej galaktyk kręci się w przeciwnym kierunku niż wskazówki zegara. To może być dziedzictwem asymetrii Wielkiego Wybuchu. Dwa lata potem inny zespół naukowców powtórnie porównał kierunki wirowania galaktyk i tym razem nie znalazł żadnej różnicy. Poszukiwania osi obrotu Wszechświata wciąż więc trwają.


930 km/godz.

Z taką prędkością mieszkańcy Polski wirują z Ziemią dookoła ziemskiej osi. Mieszkańcy obszarów równikowych, położonych nieco dalej od osi obrotu, mają o połowę większą prędkość.

20 milionów obrotów na sekundę

Milion razy szybciej niż bęben pralki i tysiąc razy szybciej niż wiertło dentystyczne - to rekordowa prędkość wirowania, jaką się udało osiągnąć na Ziemi. Fizycy z brytyjskiego Uniwersytetu St. Andrews rozkręcili do takiej prędkości maleńką kulkę z węglanu wapnia o średnicy kilku mikronów. Kulka rozpadała się w drobny mak.

A jednak się kręci

W 1851 roku Leon Foucault, francuski badacz i wynalazca, wykonał słynny pokaz, który dowiódł, że Ziemia wiruje wokół własnej osi. Naukowiec zawiesił w paryskim Panteonie gigantyczne wahadło na lince o długości 67 metrów. Zgodnie z prawami fizyki swobodnie zawieszone wahadło powinno się wahać w jednej i tej samej płaszczyźnie. Tymczasem - z powodu wirowania Ziemi - płaszczyzna wahań powoli obracała się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Był to pierwszy namacalny dowód na to, że Ziemia nie jest nieruchomym centrum kosmosu. Pokaz Foucaulta wymieniany jest dziś jako jeden z największych i najpiękniejszych eksperymentów w dziejach świata.

Elektron dziwnie się kręci

Ta cząstka ma swój wewnętrzny moment pędu, zwany spinem. Różni się on od obrotów, z jakimi mamy do czynienia na co dzień. Czasem w uproszczeniu mówi się, że elektron wiruje wokół własnej osi, choć w całkiem inny sposób niż karuzela. Kiedy karuzela obróci się o 360 stopni, to wraca do tego samego stanu. Tymczasem elektron, żeby wrócić do stanu wyjściowego, potrzebuje obrotu o kąt dwa razy większy.
Oglądaj wideo "Nauki dla każdego" i odkrywaj największe zagadki otaczającego Cię świata. Daj się wciągnąć, zafascynować, zadziwić. Spójrz na siebie i rzeczywistość z innej, naukowej strony!

http://wyborcza.pl/1,145452,19011573,my ... kreci.html

Autor:  Paweł Baran [ środa, 14 października 2015, 07:52 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Jak zachowuje się woda w stanie nieważkości?
Astronauci na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej rozpuszczają tabletki musujące w kulkach wody znajdującej się w stanie nieważkości. Wszystko nagrywają w bardzo wysokiej rozdzielczości.
Astronauci z NASA badają w ten sposób napięcie powierzchniowe wody w warunkach nieważkości. W tym celu wykorzystują kamerę Red Epic Dragon, która pozwala rejestrować obraz w rozdzielczości nawet czterokrotnie większej niż zwykłe kamery HD.
Kamera rejestruje obraz z prędkością 300 klatek na sekundę. Dzięki temu naukowcy mogą dokładnie przeanalizować procesy zachodzące w przeprowadzanych doświadczeniach.
To doświadczenie to zaledwie jedno z kilkuset, jakie Scott Kelly ma przeprowadzić podczas trwającej rok misji na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/jak-zac ... sci/cet35x

Autor:  Paweł Baran [ środa, 14 października 2015, 07:53 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

W czym mogą pomóc zdjęcia Ziemi wykonane z pokładu ISS?
Zdjęcia Ziemi wykonane przez astronautów na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS po raz pierwszy służą naukowcom do badań nad zanieczyszczeniem światłami miejskimi. Dzięki nim możliwe było określenie stopnia tzw. globalnego zanieczyszczenia naszej planety przez sztuczne źródła światła. Nie chodzi tu jednak tylko o znane już od dziesięcioleci, często widywane na kosmicznych fotografiach sygnatury miast i dróg, ale również dobrze widoczną z orbity, rozmytą poświatę, która jest światłem rozproszonym pochodzącym z oświetlonych ulic i budynków. To właśnie ta poświata sprawa, że nocne niebo w pobliżu miast jest znacznie pojaśnione, przez co dramatycznie spada widoczność gwiazd.

Międzynarodowy projekt badawczy rozpoczął się w lipcu 2014 roku. W jego ramach skatalogowano ponad 130 000 zdjęć — czyli całe archiwum fotografii Ziemi w ISS, wykonanych w najwyższej rozdzielczości. Zdjęcia te przetransformowano w mapy konkretnych miejsc na naszej planecie i dodatkowo skalibrowano przy użyciu gwiazd tła oraz znanych jasności nocnego nieba widzianego z Ziemi.

Co ciekawe, jednym z wniosków zaangażowanych w projekt naukowców jest istnienie następującej zależności: europejskie kraje i miasta z wysokim długiem publicznym mają znacznie większe zużycie energii na oświetlenie ulic, a całkowity koszt tak spożytkowanej energii w krajach Unii Europejskiej wynosi aż 6 300 milionów Euro rocznie.

Więcej przeczytasz na stronie astronomy.com.
Elżbieta Kuligowska | Źródło: astronomy.com
http://orion.pta.edu.pl/w-czym-moga-pom ... okladu-iss
Mediolan widziany z okien stacji ISS w roku 2015.
Źródło: NASA/ESA

Załączniki:
W czym mogą pomóc zdjęcia Ziemi wykonane z pokładu ISS.jpg
W czym mogą pomóc zdjęcia Ziemi wykonane z pokładu ISS.jpg [ 66.81 KiB | Przeglądane 884 razy ]
W czym mogą pomóc zdjęcia Ziemi wykonane z pokładu ISS2.jpg
W czym mogą pomóc zdjęcia Ziemi wykonane z pokładu ISS2.jpg [ 47.63 KiB | Przeglądane 884 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ środa, 14 października 2015, 07:56 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Tajemnicze zaburzenia przemieszczające się w dysku, w którym powstają planety
Dzięki zdjęciom wykonanym za pomocą teleskopu VLT (należącego do ESO) oraz Kosmicznego Teleskopu Hubble’a (należącego do NASA/ESA) astronomowie odkryli struktury w dysku pyłowym otaczającym pobliską gwiazdę, które nigdy wcześniej nie były obserwowane. Podobne do fal, szybko poruszające się struktury, występują w dysku wokół gwiazdy AU Microscopii i nie przypominają niczego co do tej pory obserwowano lub przewidywano. Pochodzenie i natura tych struktur stanowi zagadkę, nad której wyjaśnieniem skupią się astronomowie. Wyniki badań opublikowano 8 października 2015 r. w czasopiśmie „Nature”.
AU Microscopii, w skrócie AU Mic, jest młodą, nieodległą gwiazdą, otoczoną przez duży dysk pyłowy [1]. Badania tego typu dysków mogą dostarczyć cennych wskazówek na temat tego w jaki sposób powstały planety, które się w nich formują.
Astronomowie poszukiwali w dysku AU Mic jakichkolwiek oznak występowania zgęszczeń lub powichrowanych struktur, gdyż mogą one wskazywać na położenie potencjalnych planet. W roku 2014 wykorzystano potężne zdolności obrazujący z dużym kontrastem, jakie posiada nowo zainstalowany instrument SPHERE, działający w ESO na teleskopie VLT. W ten sposób odkryto coś bardzo nietypowego.
„Nasze obserwacje pokazały coś nieoczekiwanego” wyjaśnia Anthony Boccaletti z Observatoire de Paris, Francja, pierwszy autor publikacji. „Zdjęcia ze SPHERE pokazują zbiór niewyjaśnionych struktur w dysku, które mają strukturę podobną do łuków albo do fal i nieprzypominającą niczego co do tej pory obserwowano.”
Widoczne na nowych zdjęciach pięć podobnych do fal łuków w różnych odległościach od gwiazdy przypomina kręgi na wodzie. Po dostrzeżeniu tych struktur w danych ze SPHERE zespół sprawdził wcześniejsze obrazy dysku wykonane w 2010 i 2011 roku za pomocą należącego do NASA/ESA Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, aby sprawdzić czy struktury były widoczne już wtedy [2]. W efekcie nie tylko udało się zidentyfikować struktury na wcześniejszych zdjęciach z Hubble’a, ale na dodatek odkryto, że struktury zmieniają się z upływem czasu. Okazało się, że kręgi poruszają się i to bardzo szybko!
„Powtórnie przeprocesowaliśmy obrazy z danych z Hubble’a i okazało się, że mamy wystarczającą ilość informacji do śledzenia ruchu tych dziwnych struktur w ciągu okresu czterech lat.” wyjaśnia Christian Thalmann (ETH Zürich, Szwajcaria), członek zespołu badawczego. „W ramach tych badań odkryliśmy, że łuki uciekają od gwiazd z prędkością do około 40 000 kilometrów na godzinę!”
Struktury położone dalej od gwiazdy wydają się poruszać szybciej niż te znajdujące się bliżej. Przynajmniej trzy struktury poruszają się na tyle szybko, że mogą uciec z zasięgu grawitacyjnego gwiazdy. Tak duże prędkości wykluczają możliwość, że są do typowe struktury dyskowe wytworzone prze obiekty – takie jak planety – zaburzające materię w dysku podczas ruchu orbitalnego wokół gwiazdy. Coś innego musi być zaangażowane w rozpędzenie tych pofalowań do tak wielkich prędkości, co oznacza, że są oznaką czegoś naprawdę nietypowego [3].
„Wszystko na temat tego odkrycia jest bardzo niespodziewane!” komentuje współautor Carol Grady z Eureka Scientific, USA. „A ponieważ nic podobnego do tej pory nie obserwowano ani nie przywidywano teoretycznie, możemy jedynie snuć hipotezy co jest powodem tego, co obecnie widzimy.”
Zespół nie może powiedzieć co na pewno spowodowało tajemnicze pofalowania wokół gwiazdy, ale naukowcy rozważyli i wykluczyli kilka zjawisk, w tym zderzenie dwóch masywnych i rzadkich obiektów podobnych do planetoid uwalniające olbrzymie ilości pyłu, a także spiralne fale wzbudzone przez niestabilności grawitacyjne systemu.
Ale inne rozważane pomysły wyglądają bardziej obiecująco.
„Jedno z wytłumaczeń dziwnych struktur wiąże je z rozbłyskami gwiazdy. AU Mic jest gwiazdą, która często wykazuje aktywność rozbłyskową – często w sposób nagły wyrzucane są olbrzymie ilości energii z jej powierzchni lub pobliża.” wyjaśnia współautor Glenn Schneider ze Steward Observatory, USA. „Jeden z takich rozbłysków mógł wzbudzić coś na jednej z planet – jeśli są tam planety – na przykład gwałtownie odzierają z niej materię, która teraz przemieszcza się przez dysk, napędzana siłą rozbłysku.”
„To duża satysfakcja, że instrument SPHERE w ciągu pierwszego roku swojej eksploatacji dowiódł swojej przydatności do badań dysków” dodaje Jean-Luc Beuzit, który jest współautorem nowych badań oraz kierował wdrażaniem SPHERE.
Naukowcy planują kontynuację obserwacji systemu AU Mic za pomocą SPHERE i innych urządzeń, w tym sieci ALMA, aby spróbować zrozumieć co się stało wokół gwiazdy. Ale na chwilę obecną te tajemnicze struktury pozostają nierozwiązaną zagadką.
Uwagi
[1] AU Microscopii znajduje sie w odległości 32 lat świetlnych od Ziemi. Dysk składa się głównie z planetoid, które zderzają się z taką siłą, że wiele z nich zamieniło się w pył.
[2] Dane zostały zebrane przez Space Telescope Imaging Spectrograph (STIS) pracujący na pokładzie Kosmicznego Teleskopu Hubble’a.
[3] Widok w płaszczyźnie dysku (“z boku”) komplikuje interpretację jego trójwymiarowej struktury.
Więcej informacji
Wyniki badań zaprezentowano w artykule pt. “Fast-Moving Structures in the Debris Disk Around AU Microscopii”, który ukaże się 8 października 2015 r. w czasopiśmie Nature.
Skład międzynarodowego zespołu badawczego: Anthony Boccaletti (Observatoire de Paris, CNRS, Francja), Christian Thalmann (ETH Zürich, Szwajcaria), Anne-Marie Lagrange (Université Grenoble Alpes, Francja; CNRS, IPAG, Francja), Markus Janson (Stockholm University, Szwecja; Max-Planck-Institut für Astronomie, Niemcy), Jean-Charles Augereau (Université Grenoble Alpes, Francja; CNRS, IPAG, Francja), Glenn Schneider (University of Arizona Tucson, USA), Julien Milli (ESO, Chile; CNRS, IPAG, Francja), Carol Grady (Eureka Scientific, USA), John Debes (STScI, USA), Maud Langlois (CNRS/ENS-L, Francja), David Mouillet (Université Grenoble Alpes, Francja; CNRS, IPAG, Francja), Thomas Henning (Max-Planck-Institut für Astronomie, Niemcy), Carsten Dominik (University of Amsterdam, Holandia), Anne-Lise Maire (INAF–Osservatorio Astronomico di Padova, Włochy), Jean-Luc Beuzit (Université Grenoble Alpes, Francja; CNRS, IPAG, Francja), Joe Carson (College of Charleston, USA), Kjetil Dohlen (CNRS, LAM, Francja), Markus Feldt (Max-Planck-Institut für Astronomie, Niemcy), Thierry Fusco (ONERA, France; CNRS, LAM, Francja), Christian Ginski (Sterrewacht Leiden, Holandia), Julien H. Girard (ESO, Santiago, Chile; CNRS, IPAG, Francja), Dean Hines (STScI, USA), Markus Kasper (ESO, Niemcy; CNRS, IPAG, Francja), Dimitri Mawet (ESO, Chile), Francois Ménard (Universidad de Chile, Chile), Michael Meyer (ETH Zürich, Switzerland), Claire Moutou (CNRS, LAM, Francja), Johan Olofsson (Max-Planck-Institut für Astronomie, Niemcy), Timothy Rodigas (Carnegie Institution of Washington, USA), Jean-Francois Sauvage (ONERA, Francja; CNRS, LAM, Francja), Joshua Schlieder (NASA Ames Research Center, USA; Max-Planck-Institut für Astronomie, Niemcy), Hans Martin Schmid (ETH Zürich, Szwajcaria), Massimo Turatto (INAF–Osservatorio Astronomico di Padova, Włochy), Stephane Udry (Observatoire de Genève, Szwajcaria), Farrokh Vakili (Université de Nice-Sophia Antipolis, Francja), Arthur Vigan (CNRS, LAM, Francja; ESO, Chile), Zahed Wahhaj (ESO, Chile; CNRS, LAM, Francja) oraz John Wisniewski (University of Oklahoma, USA).
Źródło: ESO | Tłumaczenie: Krzysztof Czart
http://orion.pta.edu.pl/tajemnicze-zabu ... ja-planety
Dysk wokół gwiazdy AU Microscopii na zdjęciach z teleskopów VLT oraz HST.
ESO, NASA & ESA

Załączniki:
Tajemnicze zaburzenia przemieszczające się w dysku, w którym powstają planety.jpg
Tajemnicze zaburzenia przemieszczające się w dysku, w którym powstają planety.jpg [ 21.48 KiB | Przeglądane 884 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ środa, 14 października 2015, 07:59 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Konkurs "Fotografia Malowana Światłem"
Konkurs "Fotografia Malowana Światłem" ma na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa na temat roli światła i jego wpływu na jednostkę (człowieka) oraz całą cywilizację. Główny nacisk położony jest na praktyczny aspekt życia ludzkiego tj. wykorzystanie zjawisk fizycznych z udziałem światła (z różnych zakresów widma elektromagnetycznego) w technologii i przemyśle, a także prezentacja odkryć naukowych dla których światło stanowi myśl przewodnią. Organizatorzy liczą na twórcze przedstawienie tematu w postaci niebanalnej fotografii.

W konkursie może wziąć udział każdy, kto prześle fotografie (max 3 zdjęcia) tematycznie nawiązującą do myśli przewodniej Konkursu. Na uczestników czekają atrakcyjne nagrody. Najlepsze prace wezmą udział w wystawie pokonkursowej.

Pomysłodawcą konkursu są Koła Naukowe Nicolaus Copernicus SPIE Student Chapter oraz Naukowe Nicolaus Copernicus OSA Student Chapter działające przy Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UMK w Toruniu wraz z Stowarzyszeniem Toruńskie Spacery Fotograficzne. Partnerem Konkursu jest Fundacja Aleksandra Jabłońskiego.

Termin nadsyłania prac mija 15 listopada 2015.

Nagrodami w Konkursie są:

I miejsce: Statyw Manfrotto MK055XPRO3-3W z głowicą 3D MHXPRO-3W

II miejsce: Fujifilm Instax Mini 8 Biały + komplet wkładów

III miejsce: Książki fotograficzne „Światło w fotografii” oraz „Po pierwsze – świtło"

Dodatkowo jury wyróżni 7 prac, których autorzy otrzymają nagrody niespodzianki.


Regulamin konkursu: http://spie_osa.fizyka.umk.pl/Konkurs/Regulamin.pdf

Formularz zgłoszeniowy: http://spie_osa.fizyka.umk.pl/Konkurs/Formularz.pdf
Źródło: http://spie_osa.fizyka.umk.pl/Konkurs/i ... page=about
http://orion.pta.edu.pl/konkurs-fotogra ... a-swiatlem
Plakat Konkursu "Fotografia Malowana Światłem"
SPIE Chapter Torun

Załączniki:
Fotografia Malowana Światłem.jpg
Fotografia Malowana Światłem.jpg [ 43.39 KiB | Przeglądane 884 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ środa, 14 października 2015, 08:02 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Astroteam z Kruszwicy na medal
Kolejny wielki sukces odniosła grupa młodzieży skupiona wokół kruszwickiej Astrobazy. Ósemka uczniów: Jan Stachowiak, Wiktor Szymaniak, Michalina Malczak, Karolina Zdyb, Jakub Ratajczyk, Andrzej Błażewicz, Agnieszka Kazimierska i Justyna Mrówczyńska wraz z opiekunem panią Iloną Dybicz pojadą w nagrodę na wyjazd edukacyjny do Niemiec.

Uczniowie Gimnazjum nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Kruszwicy pod opieką pani Ilony Dybicz (koordynatora kruszwickiej Astrobazy) oraz przy wsparciu miłośnika astronomii pana Zbigniewa Rakoczy uczestniczyli w projekcie "„Odkrywamy planety - zajęcia z kompetencji kluczowych"”, który był nadzorowanym przez Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Projekt ten polegał na organizacji zajęć dodatkowych z zakresu przedmiotów matematyczno-przyrodniczych (matematyka, fizyka, astronomia) i naukowo-technicznych (informatyka, optyka). Elementem dodatkowym były lekcje na internetowej platformie e-learningowej.

Uczniowie kruszwickiego gimnazjum stworzyli zespół "Astroteam", który zmierzył się z fotometrią i astrometrią. Działania te polegały na wyznaczeniu położenia i jasności gwiazd. Posłużyły im do tego obrazy nieba utrwalone na zdjęciach wykonanych w trakcie zajęć w Astrobazie. Uczniowie przez kilka miesięcy prowadzili badania, których zwieńczeniem było napisanie projektu badawczego w formie prezentacji multimedialnej. Rada Programowa Astrobaz wyłoniła grupę zwycięzców projektu. Astroteam z Kruszwicy został wyróżniony za pracę z dziedziny astrometrii i fotometrii i w nagrodę uczniowie będą uczestniczyć w wyjeździe edukacyjnym do Niemiec. Odbędzie się on w dniach od 22 do 27 października 2015 na trasie Jena –Kolonia-Bonn-Frankfurt-Darmstadt-Berlin. Uczniowie odwiedzą m.in. Europejskie Centrum Operacji Kosmicznych w Darmstadt, Muzeum Techniki w Berlinie czy ogromny ok. 100 m radioteleskop, który znajduje się w miejscowości Effelsberg. Jest to już kolejny sukces uczniów Gimnazjum nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Kruszwicy.

Koordynator Astrobazy w Kruszwicy
Ilona Dybicz
Źródło: http://astrobaza-kruszwica.com.pl/
http://orion.pta.edu.pl/astroteam-z-kruszwicy-na-medal
Astroteam z opiekunem, panią Iloną Dybicz
Astrobaza w Kruszwicy
Zespół z teleskopem
Astrobaza w Kruszwicy
Opracowanie wyników
Astrobaza w Kruszwicy

Załączniki:
Astroteam z Kruszwicy na medal.jpg
Astroteam z Kruszwicy na medal.jpg [ 37.01 KiB | Przeglądane 884 razy ]
Astroteam z Kruszwicy na medal2.jpg
Astroteam z Kruszwicy na medal2.jpg [ 45.92 KiB | Przeglądane 884 razy ]
Astroteam z Kruszwicy na medal3.jpg
Astroteam z Kruszwicy na medal3.jpg [ 42.74 KiB | Przeglądane 884 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ środa, 14 października 2015, 08:05 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Czy będzie Park Astronomiczny w Poznaniu?
Budżety Partycypacyjne pozwalają mieszkańcom na realizację ciekawych pomysłów. Pan Artur Krawczyk zgłosił 20 maja 2015 projekt budowy Parku Astronomicznego obok Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Zaniedbany park znajduje się tuż obok Obserwatorium. Niewielkim nakładem sił i środków można by uporządkować zieleń i wytyczyć tematyczne ścieżki (np. Układ Słoneczny, Droga Mleczna), które będą poszerzać wiedzę na temat naszego miejsca we wszechświecie. Park znajduje się pomiędzy ulicami Heweliusza, Słoneczną oraz Księżycową na Grunwaldzie, czyli w w południowo-zachodniej części Poznania. Aktualnie park jest strasznie zaniedbany i służy głównie jako toaleta dla psów. Jednym słowem odstrasza. Teren pobliskiego Obserwatorium jest z reguły zamknięty i - zdaniem pana Artura - bardzo rzadko coś tam się dzieje. A tymczasem niewielkim nakładem środków można by stworzyć kawałek wspólnej przestrzeni do zabawy i nauki, z którego skorzystali by okoliczni mieszkańcy oraz uczniowie grunwaldzkich szkół, w tym pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 74 im. Mikołaja Kopernika.

Zdaniem pana Artura Krawczyk za ok. 200 tys. zł można by ten teren poddać rewitalizacji, np. zamontować ławki przy nowo wytyczonych ścieżkach, nasadzić rośliny, postawić tablice informacyjne czy stworzyć modele planet np. podobne do tych w Astro-parku w Ełku.

Na projekty z Poznańskiego Budżetu Partycypacyjnego można głosować w wersji elektronicznej od 1 do 13 października 2015r. A już 19 października spodziewane są pierwsze wyniki głosowania.

Mamy nadzieję, że pomysł pana Artura Krawczyka zostanie przegłosowany dla dobra mieszkańców i astronomii. Trzymamy kciuki! :)

Paweł Z. Grochowalski
Źródło: https://budzet.um.poznan.pl/i/pbo-2016/ ... iczny_ob...
http://orion.pta.edu.pl/czy-bedzie-park ... w-poznaniu
Mikołaj Kopernik na ławeczce w Astro-parku w Ełku
Forum Astronomiczne.pl/

Astro-park w Ełku z Mikołajem Kopernikiem na ławeczce
Forum Astronomiczne.pl/

Załączniki:
Czy będzie Park Astronomiczny w Poznaniu.jpg
Czy będzie Park Astronomiczny w Poznaniu.jpg [ 26.19 KiB | Przeglądane 884 razy ]
Czy będzie Park Astronomiczny w Poznaniu2.jpg
Czy będzie Park Astronomiczny w Poznaniu2.jpg [ 149.48 KiB | Przeglądane 884 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ środa, 14 października 2015, 08:07 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

W najnowszym numerze "Nauki dla Każdego" 13 października

Wolniej, wolniej! Czas ucieka!
Czym jest czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem - pisał w "Wyznaniach" św. Augustyn

Jak objaśnić świat w 60 sekund. Jaki pożytek przyniosą światu stany splątane
O czym opowiem w najbliższy czwartek w Koperniku

Ciekawostki naukowe
W latach 80. łatwiej było być szczupłym, marsjańska psianka

Polak potrafi. Wynalazek. Auto napędzane słońcem
Ten lekki, futurystyczny bolid ma przed sobą trudne zadanie. W najbliższą niedzielę 18 października wystartuje w zawodach World Solar Challenge, w którym ścigać się będzie z kilkunastoma innymi pojazdami w swojej klasie

Spowolnij czas, zyskasz zdrowie
Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość to jedynie złudzenia, choć uporczywie nam się narzucające - mawiał Albert Einstein. A jak ty się poruszasz w czasie?

Myślisz, że stoisz w miejscu? Mylisz się. Wszystko się kręci
Jeśli wydaje ci się czasem, że świat zwariował i mknie jak szalony, to masz rację. Wirują Ziemia i Księżyc, planety obracają się wokół Słońca, a i sama gwiazda nie pozostaje w bezruchu, tylko kręci się wokół własnej osi...

Dzieci wrastają w nasze ciała. Komórki płodu zmieniają mózg (i wątrobę) matki
Komórki dziecka, wędrując po ciele matki, docierają do miejsc niedostępnych dla innych intruzów. Pozostają tam nawet kilkadziesiąt lat, potajemnie reperując mamusine zdrowie

Technogadżet
Dziś polecamy grę w komiks, laptop z dwóch części i skuteczne usuwanie danych

Jak fizycy radzą sobie z lustrami
Alicja z Krainy Czarów miała rację - świat po drugiej stronie lustra rządzi się odmiennymi prawami. Jest w ogóle niedostępny dla niektórych atomowych procesów, a dla ludzi - bywa nawet śmiertelny

Ranking naukowy: zapytaliśmy wybitnych ekspertów, jakie jest ich...
ulubione odkrycie dotyczące mózgu

Jak muzyka stała się produktem
Na przełomie XVIII i XIX stulecia kompozytorzy stali się wytwórcami, a ich utwory stały się produktami na rynku sztuki. Nagle się okazało, że muzyka potrzebuje jakiegoś programu. Robert Schumann rozumiał to jak mało kto

Wielkie pytania małych ludzi. Czy drzewa słyszą?
Dzisiaj muszę zacząć od złej wiadomości. Proszę się jednak nie zrażać! Mam też dobrą wiadomość, a nawet bardzo dobrą. I do tego kilka zabawnych

I co by było, gdyby zgasło Słońce?
Nie wiesz? Napisz do Randalla Munroe'a. Ta kujońska gwiazda internetu odpowie nawet na najgłupsze pytania. Głównie na takie, które wymagają ogromnej wiedzy lub mnóstwa obliczeń

Zmiana płci. Jak stać się chłopcem na 12 urodziny
W pewnej wiosce na Karaibach dziewczynki dojrzewają i w wieku 12 lat zamieniają się w... chłopców. Wyrastają im penisy, kształtują się moszny, grubieją głosy. Jaki z tego pożytek? Lek na przerost prostaty

To zwierzę mnie bierze. Strzyżaki mnie obłażą
Jesień jest bardzo przyjemna: las z żółciami i odrobiną czerwieni wygląda ciekawiej niż latem. Poza tym trochę liści już opadło i widać więcej. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to zwierzę, a raczej te zwierzęta

Co jest grane naukowo
Tegoroczny październik to miesiąc koniunkcji (które widzimy na niebie jako zbliżenia) planet z Księżycem i z innymi planetami

Poprzedni numer "Nauki dla Każdego" - 6 października

http://wyborcza.pl/1,145452,19012422,w- ... rnika.html

Załączniki:
Nauka.jpg
Nauka.jpg [ 24.66 KiB | Przeglądane 884 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ czwartek, 15 października 2015, 10:04 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Dzieje się tam coś naprawdę ekscytującego". Nowe zdjęcia Jowisza
Kosmiczny teleskop Hubble'a wycelowany jest obecnie w kierunku Jowisza. Dzięki najnowszym zdjęciom, które wykonał, naukowcy stworzyli nowe mapy- pierwsze z serii corocznych zdjęć planet zewnętrznych Układu Słonecznego.
Pobieranie corocznych zdjęć planet pomoże obecnym i przyszłym naukowcom zauważyć zmiany na tych planetach w czasie. Obserwacje rejestrują takie szczegóły jak wiatr, chmury, burze, a nawet skład chemiczny atmosfery. Zdjęcia Jowisza z dużą dokładnością zaprezentowały tzw. Wielką Czerwoną Plamę (ogromny antycyklon wiejący na Jowiszu od 350 lat) oraz dziwną "falę", która znajduje się na północ od równika.
Zdjęcia wysokiej rozdzielczości
- Za każdym razem, kiedy spojrzę na Jowisza, widzę, że dzieje się tam coś naprawdę ekscytującego - powiedziała Amy Simon, naukowiec z Goddard Space Flight Center w Maryland w Stanach Zjednoczonych. Simon i jej współpracownicy stworzyli dwie mapy wysokiej rozdzielczości. Zdjęcia zostały wykonane jedno po drugim, dzięki czemu możliwe jest określenie prędkości wiatru na Jowiszu.
Wielka Czerwona Plama
Najnowsze zdjęcia potwierdzają, że Wielka Czerwona Plama wciąż zmniejsza się i staje się bardziej okrągła. Taki trend trwa od wielu lat. Wymiary Wielkiej Czerwonej Plamy wahają się one pomiędzy 24-40 tys. kilometrów na 12-14 tys. kilometrów. Obecnie szerokość plamy jest o 240 kilometrów mniejsza niż przed rokiem. Środek plamy z czasem staje się też coraz mniej wyraźny. Jak wyliczają naukowcy, wiatry w jej centrum wieją z prędkością dochodzącą do ponad 150 metrów na sekundę.
Dziwna "fala" na północ od równika
Na zdjęciach udało się również zaobserwować "falę", która znajduje się w północnym pasie równikowym Jowisza. Wcześniej naukowcy widzieli ją tylko raz, podczas misji sondy Voyager2. Na najnowszych zdjęciach znów ledwo można ją dostrzec. Znajduje się pomiędzy cyklonami i antycyklonami. Podobne fale, zwane atmosferą baroklinową, pojawiają się na ziemi, w miejscach gdzie tworzą się cyklony.
- Do tej pory myśleliśmy, że "fala" pojawiła się tylko raz - powiedział Glenn Orton, naukowiec z NASA. - Niewykluczone jednak, że uda nam się to jeszcze nieraz zaobserwować - dodaje. "Fala" może znajdować się pod chmurami. Naukowcy uważają, że można ją zaobserwować w momencie, kiedy chmury się rozchodzą.
Mapy zewnętrznych planet Układu Słonecznego
Naukowcy, poza monitoringiem Jowisza, obserwują też Neptuna oraz Urana. Mapy i zdjęcia tych planet zostaną również opublikowane. Najpóźniej do serii map zostanie dodana mapa Saturna.- Kolekcja map pomoże naukowcom zbadać atmosferę największych planet w Układzie Słonecznym, ale pozwoli dowiedzieć się więcej o atmosferze Ziemi - powiedział Orton.
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pog ... 7,1,0.html

Autor:  Paweł Baran [ czwartek, 15 października 2015, 10:06 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Internauci pomogą w rozwikłaniu zagadek Wszechświata
Jak gwiazdy będą wyglądały w przyszłości, a jak wyglądały przed milionami lat, czy Ziemi grozi katastrofa? W odpowiedzi na te pytania mogą pomóc nasze domowe komputery. Naukowcy chcą wykorzystać drzemiące w nich moce do wykonywania obliczeń i symulacji kosmosu.
W swoich komputerowych symulacjach naukowcy z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego rozwiązują fundamentalne problemy Wszechświata, których badanie w laboratorium jest niemożliwe. Dzięki komputerowym obliczeniom potrafią sprawdzić np., jak w tej chwili funkcjonuje wybrana gwiazda, czy populacje gwiazdowe w całych galaktykach. „Takie modelowanie możemy przeprowadzić dla miliona, 10 czy 100 milionów gwiazd, w zależności od tego, co chcemy badać: jaką galaktykę, jaki system gwiazdowy” – powiedział PAP kierujący zespołem uczonych prof. Krzysztof Belczyński z Obserwatorium Astronomicznego UW.

Co więcej, prace jego zespołu umożliwiają też "powrót do przeszłości". „Możemy przenosić się w czasie aż do momentu, kiedy zaczęły tworzyć się pierwsze gwiazdy aż 12 miliardów lat temu - i sprawdzać, jak wyglądały wtedy” – wyjaśnił prof. Belczyński.

Wykonanie jednego projektu badawczego, np. symulacji jednej galaktyki, trwa około miesiąca. "Wyliczenie ewolucji jednej gwiazdy może zająć zaledwie parę sekund. To niby bardzo krótko, ale jeśli chciałbym na jednym komputerze obliczyć np. ewolucję galaktyki, to z tego zrobiłyby się lata obliczeń. Nasze obliczenia prowadzimy więc na komputerach, które mają po tysiąc, sto tysięcy procesorów” – opisał uczony.

Aby zwiększyć komputerowe moce i szybkość dokonywania obliczeń, naukowcy przygotowali program „Wszechświat w domu”, którym chcą zaangażować w obliczenia zwykłych ludzi, a właściwie ich komputery. Już teraz w projekcie uczestnicy ponad 6 tys. osób. "Chcemy wykorzystać komputery internautów, ponieważ potrzebujemy bardzo dużej mocy do policzenia milionów gwiazd" - powiedział astrofizyk.

"Jeśli osób, które udostępnią nam swoje komputery, byłoby kilka tysięcy, to pozwoliłoby nam na zbudowanie systemu równego pracy maszyny za miliony złotych. Gdyby internauci zechcieliby nam pomóc, to posunęłoby to naukę choć trochę do przodu, dość tanim kosztem" - podkreślił rozmówca PAP.

Zwykły komputer - dodał prof. Belczyński - ma od dwóch do czterech procesorów. Klaster komputerowy ma ich około tysiąca i kosztuje około 2 mln złotych. "Jeśli zyskamy do projektu tysiąc osób w ciągu roku, to otrzymamy moc komputerów wartą 2 mln złotych. Pozwoli ona na policzenie 2-3 modeli np. naszej galaktyki w ciągu roku lub napisanie 2-3 prac naukowych" - opisał naukowiec.

Wedle jego szacunków z dużego, 2-3 milionowego miasta - jak Warszawa - można byłoby zaangażować około tysiąca osób. "Liczymy głównie na polskich użytkowników, ale projekt jest otwarty też na internautów z całego świata" - podkreśla.

Co trzeba zrobić? Wejść na ogólnodostępną stronę internetową: http://universeathome.pl/universe/ pobrać darmowe oprogramowanie i zamontować je na swoim komputerze.

"Kiedy piszemy coś na komputerze, albo szukamy czegoś w internecie, zazwyczaj używamy najwięcej kilku procent jego mocy. Nasz program będzie +patrzył+, jak dużą część mocy komputera używamy i wykorzysta tę nieużywaną część. W tle będzie prowadził nasze obliczenia. Użytkownik nie odczuje spowolnienia komputera, nawet nie zauważy, że coś się dzieje. Gdy obliczenia się wykonają, to automatycznie będą przesyłane do Obserwatorium Astronomicznego UW. Program jest licencjonowany, przetestowany, krzywdy nikomu nie zrobi" - powiedział PAP prof. Belczyński.

Na co mogą liczyć internauci w zamian za użyczenie swoich komputerowych mocy, oczywiście poza satysfakcją z pomocy naukowcom? "Będziemy przedstawiali dane i ciekawe historie, których dowiedzieliśmy się dzięki tym obliczeniom. Dla naszych pomocników będziemy przygotowywali specjalne newsy dotyczące astronomii oraz np. astronomiczne wygaszacze ekranów" - zapowiada prof. Belczyński.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

ekr/ agt/
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... wiata.html

Załączniki:
Internauci pomogą w rozwikłaniu zagadek Wszechświata.jpg
Internauci pomogą w rozwikłaniu zagadek Wszechświata.jpg [ 18.75 KiB | Przeglądane 869 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ czwartek, 15 października 2015, 10:10 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Konferencja "Polska w Kosmosie" - edycja III
Mamy przyjemność zaprosić Państwa do udziału w trzeciej edycji konferencji "Polska w kosmosie", która odbędzie się w Warszawie w dniach 26-27 listopada w obiektach Instytutu Lotnictwa. Organizatorami tegorocznej edycji są Fundacja Wspierania Polskiej Astronautyki „Pociąg do Gwiazd”, Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk oraz Instytut Lotnictwa. Zachęcamy przy tym do wygłoszenia krótkiego wykładu, bądź zaprezentowanie plakatu, który wpisywałaby się w tematykę jednej z sześciu sesji:

• Korzyści i perspektywy badania kosmosu. Udział i sukcesy polskich naukowców w prestiżowych misjach kosmicznych
• Partnerstwo nauki i biznesu jako szansa na wzrost konkurencyjności polskiej gospodarki
• Wyzwania polskiej polityki kosmicznej
• Organizacje pozarządowe i ich wpływ na kształtowanie sektora kosmicznego w Polsce
• Od kosmicznej zabawy do kosmicznego biznesu. Projekty studenckie jako forma kształcenia przyszłej kadry
• Kosmiczny biznes - jak i w co inwestować, gdzie szukać wsparcia, jak być efektywnym i konkurencyjnym.

Aby zarejestrować się jako uczestnik konferencji w charakterze prelegenta bądź słuchacza należy pobrać i wysłać formularz zgłoszeniowy dostępny pod adresem: http://polskawkosmosie.org/rejestracja na adres: konferencja@polskawkosmosie.org bądź skorzystać z formularza umieszczonego na stronie. Koszt uczestnictwa w konferencji wynosi 100 zł od osoby. Dla studentów 50 zł od osoby. Termin nadsyłania abstraktów referatów mija 31.10.2015, zaś termin rejestracji 20.11.2015. Liczba miejsc ograniczona.

Już od pierwszej edycji w 2013 roku konferencja "Polska w Kosmosie" stała się ważnym miejscem wymiany informacji, dyskusji oraz spotkań przedstawicieli przemysłu, biznesu, nauki, administracji i organizacji pozarządowych związanych z sektorem kosmicznych w Polsce.

Uczestnikami organizowanego wydarzenia są dyrektorzy liczących się polskich instytutów naukowych, naukowcy i inżynierowie, przedstawiciele stowarzyszeń i organizacji związanych z sektorem kosmicznym w Polsce oraz przedstawiciele biznesu i administracji.

W tym roku po raz kolejny dyskutować będziemy na temat kondycji i przyszłości polskiego sektora kosmicznego.

Pierwszy dzień konferencji podzielony zostanie na trzy sesje poświęcone nauce i polityce kosmicznej.

Podczas pierwszej i drugiej sesji zaproszeni goście przybliżą swój udział oraz wyniki w zakresie badań kosmosu oraz obserwacji Ziemi. W trakcie trwania sesji wykazywać będziemy silny związek między astronomią, która dotyka badań podstawowych a astronautyką i technologiami kosmicznymi, które dotyczą zagadnień inżynieryjnych. Ponadto dyskutować będziemy nad stworzeniem odpowiednich warunków wspomagających współpracę środowiska nauki i biznesu, która pozwoli niwelować różnice w innowacyjności gospodarki Polski i Europy Zachodniej.

Trzecia sesja poświęcona polityce kosmicznej będzie mieć kształt forum, w trakcie którego uczestnicy panelu dyskusyjnego wypowiadać się będą na temat najważniejszych zagadnień związanych z rozwojem sektora kosmicznego w Polsce. Przyjrzymy się możliwościom uczestnictwa polskich podmiotów w programach dedykowanych innowacjom. Poznamy plany Polskiej Agencji Kosmicznej oraz podsumujemy pierwszy niepełny rok jej działalności. Postaramy się odpowiedzieć na pytania: Jak będzie wyglądał polski program narodowy obok uczestnictwa w ESA? Jak w sektor kosmiczny zaangażować polski przemysł? Jak zorganizować polską działalność kosmiczną?

Drugiego dnia w trakcie trzech sesji zaprezentują się przedstawiciele biznesu, studenci oraz amatorzy działający w organizacjach pozarządowych związanych z sektorem kosmicznym i około-kosmicznym.

Tego dnia dowiemy się jakie korzyści może przynieść współpraca pomiędzy uczelniami a biznesem oraz jak ją podejmować w obszarach zamawiania prac dyplomowych lub badawczych, szkoleń, kursów, studiów podyplomowych. Zaprezentowane zostaną pierwsze sukcesy w rywalizacji o kontrakty Europejskiej Agencji Kosmicznej na przykładzie konkretnych polskich firm. Poruszymy tematy związane z rynkiem pracy w sektorze kosmicznym.
Studenci i przedstawiciele uczelni technicznych będą mieć okazję do podzielenia się w szerokim gronie swoimi doświadczeniami odniesionymi w czasie realizacji projektów na arenie krajowej i międzynarodowej. Zaprezentowane zostaną również ostatnie sukcesy polskich studentów w międzynarodowych konkursach.

Przedstawiciele organizacji pozarządowych działających w obrębie sektora kosmicznego podzielą się doświadczeniem, zaprezentują najnowsze projekty oraz przedstawią możliwości i źródła ich finansowania.

Ponadto w tym roku by usprawnić współpracę między uczelniami technicznymi, pracodawcami oraz instytutami naukowymi organizatorzy stworzyli Salon Partnerski.

W ramach Salonu Partnerskiego przedstawiciele przedsiębiorstw bądź instytutów związanych z sektorem kosmicznym będą mieli okazje do rozmów z osobami poszukującymi pracy. Studenci zaś spotkają się z ofertami prac, praktyk, staży oraz będą mieć okazję zapoznać się z informacjami dotyczącymi możliwości założenia własnej firmy oraz pozyskiwania funduszy na jej prowadzenie.

Zachęcamy do zgłaszania udziału w konferencji, wraz z możliwością zaprezentowania referatu bądź plakatu. Firmy oraz uczelnie chętne do zaprezentowania się w ramach Salonu Partnerskiego proszone są o wcześniejsze poinformowanie organizatorów w celu zorganizowania stoisk wystawienniczych.

Więcej informacji na stronie: www.polskawkosmosie.org
Cyrkularz konferencji dostępny pod adresem: www.polskawkosmosie.org/images/pliki/cyrkularz.pdf
Źródło: Polska w kosmosie
http://orion.pta.edu.pl/konferencja-pol ... edycja-iii
Plakat konferencji "Polska w Kosmosie" - edycja III
Polska w kosmosie

Załączniki:
Konferencja.jpg
Konferencja.jpg [ 35.19 KiB | Przeglądane 869 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ czwartek, 15 października 2015, 10:14 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Kosmos na Rodzinym Pikniku Naukowym w Grodzisku Mazowieckim
19 września 2015 (sobota) miała miejsce II edycja Rodzinnego Pikniku Naukowego w Grodzisku Mazowieckim, która przyciągnęła tłumy grodziszczan. Obecni w ostatnią sobotę lata przed Centrum Kultury w Grodzisku Mazowieckim mogli poznać naukę od innej, ciekawszej strony, począwszy od chemii, przez fizykę i astronomię, a skończywszy na historii i przyrodzie. Hitem wydarzenia okazał się szklany ul umożliwiający podglądanie pszczół.
Kilkanaście różnych stoisk a w nich eksperymenty chemiczne i fizyczne, warsztaty zastosowania i latania dronami, pokazy pierwszej pomocy medycznej, zwiedzanie wozu strażackiego i spotkanie z Wikingami to tylko część oferty, z której w ostatnią sobotę lata skorzystały setki mieszkańców powiatu grodziskiego.
Wśród atrakcji kosmicznych obecnych na pikniku należy wymienić: symulację tworzenia jądra komety (Paweł Z. Grochowalski), pokazy w mobilnym planetarium, eksperymenty z wykorzystaniem ciśnienia i próżni, sprawdzanie swojej wagi ciała w warunkach marsjańskich, na Venus i na Księżycu poprowadzone przez SKA (Studenckie Koło Astronautyczne Politechniki Warszawskiej), warsztaty z tworzenia i strzelania rakietami na powietrze (Sekcja Rakietowa SKA) czy w końcu trening dla pilotów myśliwskich i przyszłych astronautów na trenażerze lotu.
Skąd pomysł na piknik? – Dzieci razem z rodzicami wspólnie odkrywają sekrety otaczającego nas świata, poznają naukę w niecodzienny sposób, dotykając jej i przeprowadzając różnego rodzaju eksperymenty – powiedział Daniel Prędkopowicz ze Stowarzyszenia Europa i My, organizator pikniku. – Zależy nam na tym, aby pokazać dzieciom i młodzieży, że nauka wcale nie musi być nudna i wiązać się jedynie z obowiązkiem. Podobnie jak na naszych zajęciach w ramach Uniwersytetu Dziecięcego – dodaje.
II Rodzinny Piknik Naukowy odbył się z inicjatywy Stowarzyszenia Europa i My przy współpracy z Centrum Kultury w Grodzisku Mazowieckim. Organizatorzy serdecznie dziękują wszystkim, którzy zaangażowali się w jego przebieg: Willi Radogoszcz, Kołu Pszczelarzy z Grodziska Mazowieckiego, Harcerskiemu Klubowi Ratowniczemu, OSP Grodzisk Mazowiecki, grupie z Koszajca za tablice edukacyjne, patronom medialnym. Wydarzenie współfinansowane było przez Urząd Gminy w Grodzisku Mazowieckim w ramach realizacji zadania publicznego "Uniwersytet Dziecięcy".
Pod linkiem można obejrzeć więcej zdjęć z pikniku:
https://www.facebook.com/media/set/?set ... 741853.1...
Źródło: http://www.europaimy.org
http://orion.pta.edu.pl/kosmos-na-rodzi ... azowieckim
Pokaz tworzenia komety
Stowarzyszenie Europa i My
Trening na trenażerze lotniczym
Stowarzyszenie Europa i My
Eksperymenty z ciśnieniem
Stowarzyszenie Europa i My

Załączniki:
Pokaz.jpg
Pokaz.jpg [ 44.46 KiB | Przeglądane 869 razy ]
Trening na trenażerze lotniczym.jpg
Trening na trenażerze lotniczym.jpg [ 178.53 KiB | Przeglądane 869 razy ]
Eksperymenty.jpg
Eksperymenty.jpg [ 147.77 KiB | Przeglądane 869 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ czwartek, 15 października 2015, 10:16 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

„Astronomia XXI wieku i jej nauczanie” już w piątek
W dniach od 16 do 18 października 2015 roku Młodzieżowe Obserwatorium Astronomiczne w Niepołomicach, organizuje VIII Międzynarodową Konferencję poświęconą nauczaniu i popularyzacji astronomii. Uczestniczyć w niej będą astronomowie z Polski, Słowacji, Ukrainy, Japonii oraz nauczyciele fizyki, przyrody i geografii wraz z uczniami.

Uczestnictwo w wykładach jest bezpłatne dla nauczycieli, uczniów i studentów.
VIII Międzynarodowa Konferencja „Astronomia XXI wieku i jej nauczanie”
Niepołomice 16 – 18 października 2015 r.


16. X. 2015 r. (piątek) - Zamek Królewski - sala im. Lecha Wałęsy
15.00 - Rozmowy kuluarowe
16.00 - Otwarcie Konferencji:
- Dyrektor MOA
- Burmistrz M i G Niepołomice
- Prezesi PTA i PTMA
16.30 - dr hab. Agnieszka Kryszczyńska - " Czy grozi nam Armagedon"
17.15 - prof. dr hab. Jerzy Kreiner - "Współczesne spojrzenie na astrologię"
17.45 - prof. dr hab. I.L. Andronov - "Magnetyzm gwiazd kataklizmicznych"
18.15 - przerwa na rozmowy
18.45 - dr hab. Andrzej Kułak - "Naturalne ziemskie pole EM ELF"
19.15 - prof. dr hab. Piotr Flin - "Amatorskie obserwacje gwiazd zmiennych"
20.15 - Piknik pod gwiazdami w MOA, ul. Mikołaja Kopernika 2, prezentacja i dyskusja przy plakatach, seans
w planetarium.

17. X. 2015 r. (sobota) - Małopolskie Centrum Dźwięku i Słowa, ul. Zamkowa 4
09.00 - dr H. Brancewicz - "Działalność naukowa prof. Tadeusza Jarzębowskiego"
09.30 - mgr Janusz Nicewicz - "Amatorskie obserwacje Słońca"
10.00 - dr Vladyslava Marsakova - "Nauczanie astronomii na Wydziale dziennikarstwa, reklamy i wydawnictwa Narodowego Uniwersytetu Odesskiego"
10.20 - Marta Kotarba - "Wykorzystanie różnych wariantów systemu odbiorczego radioteleskopów RT15 i RT3 w dydaktyce studenckiej i szkolnej".
10.35 - mgr Monika Maślaniec - "Astronomia przedszkolna"
11.00 - przerwa na rozmowy
11.30 - dr Sebastian Soberski - "Seminarium Astronomiczne OMSA w Grudziądzu"
11.50 - dr Daniel Baludanski - "Obserwatorium Astronomiczne Roztoky"
12.10 - dr Bogdan Wszołek - Obserwatorium Astronomiczne im. Królowej Jadwigi"
12.30 - mgr Mieczysław Borkowski – „Kosmici nie obcy, to my”
12.40 - dr Krzysztof Czart - "Europejskie Obserwatorium Południowe - jak wykorzystać w szkole"
13.00 - Wspólne zdjęcie uczestników Konferencji
13.10 - 15.00 - Przerwa obiadowa, lunch w Zamku, zwiedzanie Muzeum
15.30 - prof. I.L. Andronov, dr. Lidiia Chinarova, mgr. Mariia Tkachenko, Anna Andronova - "Fenomenologiczne modelowanie gwiazd zaćmieniowych"
16.00 - dr hab. Agnieszka Pollo – „Wszechświat 3D, czyli kosmiczna sieć"
16.25 - Marcin Nasiłowski - " Odysseus II - projekt edukacyjny dla nauczycieli"
16.35 - Aleksander Trębacz - „Rola inspiracji dla rozwoju zainteresowań astronomią dzieci i młodzieży”
16.50 - dr hab. Maciej Mikołajewski - "Astronarium"
17.15 - przerwa na rozmowy
17.45 - dr Katarzyna Książek - „Wirtualna Akademia Astronomii – propozycja pracy z uczniami”
18.05 - dr Renata Kolivoskova - "Planetarium astronomiczne"
18.20 - dr Waldemar Ogłoza - " Najciekawsze zjawiska astronomiczne jakie widać gołym okiem"
18.50 - Zofia Szczęsna - "Science art - konceptualizacja badań naukowych"
19.00 - Agnieszka Gorycka - "Działalność Stowarzyszenia Klub Wychowanków MOA"
19.10 - dr Waldemar Ogłoza - "Olimpiada Astronomiczna"
20.00 - Uroczysta kolacja w Zamku Królewskim – Sala Rycerska
21.00 - Dyskusja panelowa w MOA, seans w planetarium, ul. Mikołaja Kopernika 2

18. X. 2015 r. (niedziela)
09.00 - wyjazd na wycieczkę do Jędrzejowa do Muzeum Zegarów.
Lunch we własnym zakresie i powrót do Niepołomic około godz.17.00

Źródło: MOA
http://orion.pta.edu.pl/astronomia-xxi- ... z-w-piatek

Załączniki:
Astronomia XXI wieku.jpg
Astronomia XXI wieku.jpg [ 17.32 KiB | Przeglądane 869 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ piątek, 16 października 2015, 06:52 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Dziwne rzeczy dzieją się na niebie. "Wygląda, jakby stworzyli to kosmici"
Naukowcy z dużym zaciekawieniem przyglądają się gwieździe KIC 8462852, która znajduje się niedaleko granic Drogi Mlecznej. Część astronomów twierdzi, że struktura, która krąży wokół ciała niebieskiego stworzona została przez obcą cywilizację. Pisze o tym u nas fizyk Tomasz Rożek.
Wiecie co to jest Brzytwa Ockhama? To zasada zgodnie z którą przy "wyjaśnianiu zjawisk należy dążyć do prostoty, wybierając takie wyjaśnienia, które opierają się na jak najmniejszej liczbie założeń i pojęć". Trudno obcą cywilizację uznać za najbardziej oczywisty powód niezrozumiałych obserwacji astronomicznych. Oczywiście, nie można jej też całkowicie wykluczyć.
Co konkretnie tak zadziwiło astronomów? W 2009 roku Teleskop Kosmiczny Keplera wśród setek tysięcy gwiazd wypatrzył KIC 8462852. Ta nie świeciła jednak tak jak inne słońca. Coś w sposób nieregularny zakłócało jej obserwację. Tym "czymś" jest duża ilość niewielkich, ale bardzo gęstych obiektów.
- Prawdę mówiąc, światło emitowane przez KIC 8462852 było najdziwniejszą rzeczą, jaką zaobserwował Kepler od początku swojego istnienia - powiedziała badaczka z Yale Tabetha Boyajian.
Obcy?
Kepler pracuje na orbicie od kilku lat. Inny badacz, Jason Wright, astronom z Penn State University powiedział, że był pod wrażeniem tego, jak niesamowicie to wyglądał.
- Obca cywilizacja to ostatnia hipoteza, jaką powinniśmy w takim przypadku rozpatrywać, ale to coś wyglądało tak, jak gdyby stworzyli to właśnie kosmici - powiedział Wright. (oryginał: "I was fascinated by how crazy it looked. "Aliens should always be the very last hypothesis you consider, but this looked like something you would expect an alien civilization to build").
To nie usterka techniczna
Jako że zdjęcia pochodzą sprzed kilku lat, badacze twierdzą, że bardzo dokładnie sprawdzili sprzęt i nie ma mowy o usterce czy pomyłce.
- Tam na prawdę krąży ogromna ilość obiektów, ściśniętej materii - powiedziała Boyajian.
Czym te obiekty mogą być? No właśnie tutaj zaczyna się kłopot. Bo lista naturalnych wytłumaczeń tego fenomenu jest bardzo krótka. W zasadzie, choć i to jest bardzo mało prawdopodobne, podobny efekt dałyby tylko komety. Być może inna gwiazda przyciągnęła w stronę KIC 8462852 sznur komet. Trudno nawet oszacować prawdopodobieństwo takiego zdarzenia, bo nigdy wcześniej niczego podobnego nie zaobserwowano.
Analiza danych
I co teraz? Dane są analizowane, a gwieździe wokół którejś coś krąży od stycznia będzie się przyglądał największy na świecie radioteleskop w Arecibo. Gwiazda KIC 8462852 na nocnym niebie znajduje się pomiędzy gwiazdozbiorami łabędzia i lutni. Patrząc tam można sobie przez chwile pomyśleć, że ktoś patrzy stamtąd w naszym kierunku. Nie, no błagam, musi być jakieś bardziej przyziemne wytłumaczenie.
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pog ... 1,1,0.html

Załączniki:
Dziwne rzeczy dzieją się na niebie.jpg
Dziwne rzeczy dzieją się na niebie.jpg [ 126.09 KiB | Przeglądane 854 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ piątek, 16 października 2015, 06:53 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Planeta, na której nikt z nas nie chciałby się znaleźć: 51 Pegasi b

Każde ciepłe i słoneczne miejsce jest dobrym celem październikowego urlopu. Jednak, choć ciepły, na pewno nie jest nim Bellerofont. Ta planeta z konstelacji Pegaza - gdyby możliwe były takie kosmiczne podróże - byłaby raczej kierunkiem dla miłośników śmiertelnych upałów i letniej mżawki z rozpalonego żelaza.
W 1995 roku podczas rutynowej obserwacji konstelacji Pegaza naukowcy spostrzegli dziwną gwiazdę, która zdawała się chwiać. Tą gwiazdą była 51 Pegasi i kołysała się co noc dokładnie w ten sam sposób.To wprawiło w konsternację naukowców, którzy po dokładniejszym badaniu odkryli coś jeszcze dziwniejszego - 51 Pegasi b (potocznie zwaną Bellerofontem) - pierwszą pozasłoneczną planetę, która znajduje się na orbicie gwiazdy niezwykle podobnej do Słońca.
Do Ziemi niezbyt podobna...
Chociaż gwiazda, wokół której krąży, przypomina nasze Słońce, Bellerofont w niczym nie przypomina Ziemi.Planeta ta, nie dość, że jest 150 razy bardziej masywna niż Ziemia, to jeszcze znajduje się bardzo blisko swojej gwiazdy - w odległości mniejszej niż 58 milionów kilometrów. Bellerofont jest tak blisko 51 Pegasi, że okrąża ją w ciągu czterech ziemskich dni. Trzeba wspomnieć, że jest tam też nieco cieplej niż na Ziemi. Temperatura na powierzchni planety dochodzi do 2000 st. C. 51 Pegasi b różni się od innych planet pozasłonecznych tak bardzo, że aż wywołała podejrzenia naukowców co do swojego odmiennego pochodzenia. Według niektórych definicji planeta jest tylko mało masywnym brązowym karłem, gdyż uformowała się w ten sam sposób co gwiazdy: z chmury gazu i pyłu.
...i choć posiada atmosferę...
Zadziwiać może fakt, że, mimo że jest bez przerwy bombardowana intensywnymi wiatrami słonecznymi, udało jej się zachować atmosferę. Oczywiście z powodu bliskości słońca zbudowane z wody chmury nie mogą istnieć. Nie oznacza to jednak, że nie pada tam deszcz. Skoro jednak woda w tak wysokiej temperaturze paruje to z czego on się składa? Według naukowców warunki są idealne, aby z nieba spadł deszcz... żelaza. Dlatego gdyby ktokolwiek chciał odwiedzić to miejsce, przyda mu się bardzo wytrzymały parasol - kilka kropli deszczu na Bellerofoncie waży aż 0,5 kg. Oczywiście, śmiałek musiałby poradzić sobie z wieloma innymi niedogodnościami, jak np. płonąca skóra lub topniejący statek kosmiczny.
...to i tak byłby męczący urlop
Jeżeli ktoś wciąż zastanawiałby się nad wyborem Bellerofonta na swój cel urlopowy, powinien widzieć, że jest on zablokowany w stosunku do 51 Pegasi. Podobnie jak w przypadku Księżyca czas, który planeta potrzebuje na okrążenie swojej gwiazdy jest równy czasowi obrotu wokół własnej osi. To sprawia, że jedna połowa planety zawsze jest oświetlona, a na drugiej panują wieczne ciemności. Dlatego w zależności od tego, na którą część Bellefonta byśmy się udali, spędzimy tam jedynie piekielnie gorący dzień albo niezmiernie długą noc. Poszukiwania układu planet i gwiazd podobnych do naszego trwają nieustannie. Planetę jak dotąd najbardziej podobną do Ziemi odnaleziono w Gwiazdozbiorze Łabędzia i nazwano Kepler-186f. Jest to pierwsza z planet wielkości Ziemi znajdująca się w nadającej się do życia strefie gwiazdy innej niż Słońce:
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pog ... 3,1,0.html

Załączniki:
Planeta.jpg
Planeta.jpg [ 64.24 KiB | Przeglądane 854 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ piątek, 16 października 2015, 07:10 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Kolejna asteroida zbliży się znaczne do Ziemi

Astronomowie wykorzystujący teleskop PAN STARRS odkryli nową asteroidę, która zbliży się wkrótce do Ziemi na odległość zaledwie 488 tysięcy kilometrów. Obiekt oznaczony jako 2015 TB145 został wypatrzony po raz pierwszy 10 października bieżącego roku, a przejdzie ekstremalnie blisko Ziemi już 31 października.
Wielkość tego ciała niebieskiego jest szacowana na 280 do 620 metrów i gdyby było ono na kursie kolizyjnym z Ziemią zderzenie wywołałoby nie lada kataklizm. Na szczęście wyliczenia astronomów wskazują na to, że 2015 TB145 minie nas o około 480 tysięcy kilometrów. To jedynie 1,2 LD czyli niemal na orbicie Księżyca.
Biorąc pod uwagę, że czas od wykrycia tej całkiem przecież sporej kosmicznej skały do jej przelotu w pobliżu naszej planety to jedynie tygodnie, ewentualna kolizja byłaby trudna do uniknięcia. Można by się było jedynie przygotować zarządzając masowe ewakuacje ludności z obszarów zagrożonych zniszczeniem lub zalaniem.
Zapewne spróbowano by metody rosyjskiej z bombardowaniem nuklearnym i to by było na tyle w kontekście naszych możliwości obrony w tak krótkim czasie. Trzeba przyznać, że ten przypadek można traktować jako bardzo duży dzwonek ostrzegawczy dla całej ludzkości.
Dla astronomów amatorów bliski przelot asteroidy 2015 TB145 to grattka do nietypowych obserwacji. Posiadacze teleskopów z większą światłosiłą mogą spróbować namierzyć obiekt. Powinien być znacznie jaśnejszy podczas perygeum. Parametry orbity tego ciała niebeskiego dostępne są tutaj. Eksperci zwracają uwagę, że tak duuża asteroida mże mieć towarzystwo i nie wykluczone, że powierzchnia Księżyca zostanie ostrzelana. To jeszcze jeden powód, aby skierować obiektywy w kierunku Księżyca, tym razem w oczekiwaniu na jasne błyski po zderzeniach.
http://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/kol ... czne-ziemi

Załączniki:
Kolejna asteroida zbliży się znaczne do Ziemi.jpg
Kolejna asteroida zbliży się znaczne do Ziemi.jpg [ 47.54 KiB | Przeglądane 852 razy ]
Kolejna asteroida zbliży się znaczne do Ziemi2.jpg
Kolejna asteroida zbliży się znaczne do Ziemi2.jpg [ 47.9 KiB | Przeglądane 852 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ piątek, 16 października 2015, 07:12 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

KIC 8462852 - dysk protoplanetarny czy sztuczna konstrukcja?

Pewna gwiazda zaobserwowana przez Teleskop Keplera, KIC 8462852, wykazuje bardzo ciekawe i rzadkie zjawisko nieregularnego tranzytu. W nowym artykule opublikowanym na łamach prestiżowego Monthly Notices of the Royal Astronomical Society naukowcy dowodzą, że KIC 8462852 cechuje obecność asymetrycznego i nieokresowego dysku, podobnego nieco do silnie zaburzonych dysków protoplanetarnych.
Gwiazda obserwowana jest od czterech lat. Wykluczono już m.in. błędy instrumentalne. Wiadomo, że obserwowana struktura faktycznie istnieje, co czyni obiekt zupełnie wyjątkowym. Szczegółowe badania wykazały m.in., że KIC 8462852 cechuje się dwoma silnymi spadkami jasności, oznaczonymi jako D800 i D1500. Pierwszy z nich zdaje się być pojedynczym tranzytem, podczas którego jasność gwiazdy spada o 15 procent, natomiast drugi, D1500, przypomina bardziej eksplozję kilku tranzytów naraz, co może wskazywać na istnienie tam kilku obiektów lub jednego obiektu bardziej złożonego - na przykład skupiska materii. Jasność gwiazdy spada wówczas aż o 22 procent, co może wskazywać na to, że obiekt taki musi być naprawdę olbrzymi.
Mówi się o tym, że taka charakterystyka tranzytu może wskazywać na istnienie ogromnej, sztucznej konstrukcji, która miałaby okrążać gwiazdę. Prawdopodobnie jednak wyjaśnienie zagadki jest dużo bardziej zwyczajne. Może nim być duży dysk protoplanetarny, choć z drugiej strony KIC 8462852 jest dojrzałą gwiazdą typu widmowego F, a dyski takie znajduje się najczęściej w przypadku gwiazd młodszych. Istnieje też hipoteza, że za obserwowane, nieregularne spadki jasności odpowiada po prostu kilka komet, które przedostały się w okolice gwiazdy, być może na skutek oddziaływań grawitacyjnych z innymi, bliskami gwiazdami.
Elżbieta Kuligowska | Źródło: discovery.com
http://orion.pta.edu.pl/kic-8462852-dys ... onstrukcja
Czy Kepler faktycznie pokazał nam dowody na istnienie zaawansowanej technicznie cywilizacji? To bardzo ciekawe, choć niezbyt prawdopodobne wyjaśnienie obserwacji tranzytów gwiazdy KIC 8462852.
Źródło: Corbis

Załączniki:
KIC 8462852.jpg
KIC 8462852.jpg [ 34.64 KiB | Przeglądane 852 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ piątek, 16 października 2015, 07:16 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Interstellar Lander – pierwsza polska gra o lądowaniu na egzoplanetach
Popularyzacja astronomii w mediach to niezwykle istotnym zagadnieniem. Aby przyciągnąć młodych i zainteresować ich badaniem kosmosu, należy to robić w sposób ciekawy, choćby poprzez gry, a zwłaszcza gry mobilne. Temat odkrywania planet słonecznych jest idealny do zainteresowania badaniem kosmosu. Zapraszamy Was do poznania pierwszej polskiej aplikacji mobilnej stworzonej przez pana Adama Wiernasza z Wrocławia. Celem tej gry jest nauka poprzez zabawę polegającą na odkrywaniu planet, na których będziemy lądowali. Prace nad grą konsultowane były z naukowcem NASA - dr Natalie Batalha z Ames Research Center, która jest jednym z głównych naukowców misji teleskopu Keplera. O grze pisali już na swoich profilach w portalach społecznościowych naukowcy z Arecibo oraz Pani Batalha z NASA. Czas, aby zapoznali się z nią także młodzi Polacy.
Interstellar Lander
W erze automatów do gier oraz pierwszych komputerów osobistych znana była gra Lunar Lander stworzona przez Atari. Głównym zadaniem gracza było wylądowanie na nierównej powierzchni księżyca. W grze Interstellar Lander mamy do czynienia z podobną rozgrywką z jedną małą różnicą – musimy wylądować na każdej z setek egzoplanet. Wyróżniamy 4 tryby gry: wyzwanie paliwowe, wyzwanie prędkościowe, próba czasu oraz przetrwanie. W każdym z tych trybów (oprócz trybu przetrwania) gracz musi wylądować w określonym miejscu na powierzchni planety. Kryterium oceny przejścia poziomu jest czas, za który gracz dostaje od jednej do trzech gwiazdek. Gwiazdki stanowią wewnętrzną walutę gry, za którą można ulepszać takie części lądownika jak silnik główny, silniki boczne czy zbiornik paliwa.
Aspekt naukowy
Zapewne wielu czytelników zastanawia się teraz po co na łamach „Astronomii” opisywana jest jakaś gra? Przyjrzyjmy się zatem „pod maskę” tej aplikacji. W grze dostępne są setki planet. Nie zostały one wymyślone. Wszystkie zostały wygenerowane na podstawie publicznie dostępnych danych na stronie Archiwum egzoplanet NASA. (http://exoplanetarchive.ipac.caltech.edu/). Na każdej planecie odwzorowana została fizyka jej faktycznej grawitacji na podstawie danych o promieniu oraz masie planety. Powyższe dane pozwalają także na określenie gęstości planety, co pozwoliło zróżnicować rodzaje planet. Posłużył do tego aktualny model podziału planet zaproponowany przez Planetary Habitability Laboratory przy Arecibo, według którego rozróżniamy planety typu:
• mercurian (podobne do Merkurego)
• subterran (podobne do Marsa)
• terran (typu Ziemskiego)
• supper terran (kontrowersyjna kategoria, najliczniejsze wśród odkrytych planet)
• neptunian (podobne do Urana i Neptuna)
• jovian (podobne do Jowisza)
To oczywiście podział ze względu na masę, promień i gęstość. Graniczne wartości dla tego podziału zostały zdefiniowane po konsultacjach z dr Natalie Batalha z Ames Research Center przy NASA. Pani Natalie jest ekspertem w dziedzinie egzoplanet jako jeden z czołowych naukowców misji kosmicznego teleskopu Keplera. (Ciekawostka: To właśnie Pani Batalha ustaliła miejsce obserwacji Keplera w jednym z ramion konstelacji Łabędzia (łac. Cygnus), w którym teleskop ten odkrył ponad 1000 egzoplanet)
Najciekawszym jednak parametrem egzoplanet jest umiejscowienie w ekosferze gwiazdy macierzystej. Ekosfera to według obecnej definicji astrobiologów taki obszar wokół gwiazdy, w obrębie którego na planecie może istnieć temperatura pozwalająca na istnienie wody w stanie ciekłym, co sprzyja powstawaniu życia. Modele opisywania ekosfery ulegają ciągłym zmianom. Dochodzi coraz więcej czynników takich jak umiejscowienie gwiazdy w galaktyce, czy sama aktywność danego typu gwiazdy. Kiedy dodamy, że w obecnych modelach nie bierze się pod uwagę samych warunków panujących na planecie (gęstość atmosfery, ciśnienie), może się okazać, że jesteśmy jeszcze bardzo daleko od poznania prawdy. Tutaj z pomocą przyjdą nam w niedalekiej przyszłości teleskop Jamesa Webba czy też naziemne instrumenty takie jak Gemini Planet Imager, dzięki którym już za kilka lat będziemy w stanie poznać skład atmosfer egzoplanet.
W grze Interstellar Lander przygotowany jest do tego zadania model zaproponowany w 2010 roku przez Toma E. Morrisa z Fullerton College.
(http://www.planetarybiology.com/calcula ... _zone.html)
Niestety niezbędne do obliczenia ekosfery czynniki: jasność wizualna gwiazdy i odległość od Ziemi, są często polami pustymi w bazie danych archiwum egzoplanet NASA. Baza ta jest ciągle aktualizowana, stąd w przyszłości dane te będą „wstrzyknięte” do wyżej opisanego modelu w celu reklasyfikacji planet. Na obecną chwilę zastosowany jest uproszczony model biorący pod uwagę jedynie jasność gwiazdy macierzystej.
Zakłamania naukowe
Jeżeli wśród fanów gry Interstellar lander znajdą się egzoplanetarni puryści (do tej pory znalazło się takich dwóch), mogą odnaleźć kilka zakłamań. Przyczyną wszystkich z nich jest niekompletność danych w archiwum egzoplanet NASA. Istnieje jeszcze wiele katalogów, często związanych z konkretną misją i teleskopem poszukującym egzoplanet, które posiadają bardziej szczegółowe dane jak masa, promień czy odległość planety od gwiazdy. Wszystkie puste pola są obecnie wypełniane wartościami losowymi z maksymalnie rozsądnego przedziału. Ta nieścisłość wymaga naturalnie uzupełnienia - albo poprzez aktualizacje archiwum egzoplanet, albo agregację danych ze wszystkich znanych katalogów.
Dla kogo jest ta gra
Przyznam się, że stworzyłem tę grę, aby mogła ona zainteresować młodych ludzi (często sięgających do gier mobilnych) astronomią oraz tematyką egzoplanet. Wierzę, że nie da się przejść obojętnie wobec faktu istnienia tylu innych, ciekawych i jakże prawdziwych światów. Każdego zainteresowanego zapraszam gorąco w podróż do setek planet w Interstellar Lander!
Link do pobrania gry: https://play.google.com/store/apps/deta ... lar.lander
Adam Wiernasz

Dodatkowe informacje:

Dane o egzoplanetach, pochodzące z archiwum egzoplanet NASA:
http://exoplanetarchive.ipac.caltech.ed ... ig=planets

W grze odwzorowano grawitację egozplanet oraz określono typ każdej z nich zgodnie z aktualnym podziałem proponowanym przez PHL przy Arecibo:
http://www.hpcf.upr.edu/~abel/phl/PT_Confirmed.jpg


Zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=o0zFAnjQk30

Źródło: Adam Wiernasz
http://orion.pta.edu.pl/interstellar-la ... oplanetach
Kadr z gry Interstellar Lander
Adam Wiernasz
Przygotowanie do lądowania / Gra Interstellar Lander
I lądujemy / Gra Interstellar Lander

Załączniki:
2015-10-16_07h03_16.jpg
2015-10-16_07h03_16.jpg [ 50.85 KiB | Przeglądane 852 razy ]
2015-10-16_07h03_53.jpg
2015-10-16_07h03_53.jpg [ 190.1 KiB | Przeglądane 852 razy ]
2015-10-16_07h05_03.jpg
2015-10-16_07h05_03.jpg [ 103.43 KiB | Przeglądane 852 razy ]

Autor:  Paweł Baran [ piątek, 16 października 2015, 07:20 ]
Tytuł:  Re: Październik 2015

Cienie obcej cywilizacji?
Piotr Cieśliński
Jedna z gwiazd Drogi Mlecznej przygasa w tak dziwny sposób, że astronomowie nie potrafią tego wytłumaczyć żadnym naturalnym zjawiskiem. Pozostaje więc inne, fantastyczne wyjaśnienie.


KIC 8462852 to gwiazda o połowę masywniejsza i nieco jaśniejsza od Słońca. Na niebie znajduje się między gwiazdozbiorami Lutni i Łabędzia, ale dzieli nas 1500 lat świetlnych i gołym okiem z Ziemi jej nie widać. A szkoda, bo w tej chwili jest ona jedną z najciekawszych gwiazd w Galaktyce.

Należy do grupy 150 tys. gwiazd, które przez cztery lata były obserwowane przez kosmiczny teleskop Keplera. NASA wysłała go w 2009 roku na wokółsłoneczną orbitę, aby stamtąd wypatrywał obcych układów planetarnych. Ale nie bezpośrednio. Samych planet nie był w stanie dostrzec, mógł jedynie wykryć spadek jasności gwiazdy, jeśli coś przesłoniło jej blask.

W szczególności blask gwiazdy przygasa za każdym razem, gdy następuje tzw. planetarny tranzyt, a więc planeta na swej orbitalnej drodze defiluje przed tarczą gwiazdy.

Kłopotliwa KIC 8462852

W ten sposób wykryto ponad tysiąc planet. Ich tranzyty - i związane z nimi przygasanie blasku gwiazdy - następują z wielką regularnością, co kilka dni, tygodni czy miesięcy, w zależności do tego, po jak ciasnej orbicie krąży glob. Z reguły spadek jasności jest niewielki - dla największych gazowych gigantów, takich jak Jowisz, wynosi ledwo 1 proc.

Tymczasem z gwiazdą KIC 8462852 był kłopot. Przygasała w zupełnie nieoczekiwany sposób. Bardzo nieregularnie. W 2009 roku zanotowano dwa niewielkie spadki jasności, w 2011 roku - jeden spory, trwający tydzień. Po czym w roku 2013 w ciągu trzech miesięcy nastąpiła seria kilkuset nieperiodycznych przygaszeń, a niektóre były tak mocne, że sięgały 20 proc. jasności gwiazdy.

Potem Kepler uległ awarii i przestał śledzić blask gwiazd, a astronomowie pozostali z wielką zagadką sami.

Za tego typu wahania w jasności gwiazdy nie odpowiadają z pewnością planety. Te chodzą jak w zegarku, z powodu wzajemnych zakłóceń mogą się co najwyżej lekko spóźniać lub przyspieszać. Poza tym trudno sobie wyobrazić planetę tak wielką, by zakryła niemal połowę szerokości tarczy gwiazdy - a tak mocne zakrycie musiałoby nastąpić przy spadku jasności o 20 proc. Co więcej, krzywa spadku blasku nie jest symetryczna, jak to się dzieje w przypadku tranzytów planetarnych.

Obłoki pyłu?

Problem analizowała grupa astronomów pod kierunkiem Tabethy Boyajian z Uniwersytetu Yale, ale badacze nie potrafili sensownie wyjaśnić zmian w jasności KIC 8462852. Najpierw oczywiście wykluczyli wadę aparatury - z teleskopem wszystko było w porządku. Potem kolejno odrzucali inne wyjaśnienia.

Przygasanie nie jest więc związane z plamami słonecznymi, tj. ciemnymi obszarami pojawiającymi się na powierzchni samej gwiazdy. Sprawcą nie jest także gęsty pierścień pyłu ani chmury pozostałości po przypadkowych katastrofach asteroid czy planet. Gdyby gwiazdę zasłoniły odłamki po wielkiej planetarnej kolizji - np. takiej, w wyniku której miliardy lat temu powstał w naszym układzie Księżyc - to w tym układzie krążyłoby mnóstwo pyłu. A pył podgrzany promieniowaniem gwiazdy zazwyczaj jasno świeci w podczerwieni, co byłoby widać w widmie światła KIC 8462852. Tymczasem nic takiego nie dostrzeżono. Poza tym dyski pyłowe są charakterystyczną ozdobą młodych gwiazd, a ta młoda już nie jest.

Komety?

"Ostatnia możliwa hipoteza to rój komet" - pisze na swoim blogu astronom Phil Plait. Być może - sądzi Plait - w pobliżu przeszła inna gwiazda i wytrąciła z równowagi obłok lodowych komet, które otaczają KIC 8462852 w znacznej odległości. Komety ruszyły w podróż do wnętrza układu, niektóre z nich mogły się rozpaść w drodze na fragmenty, inne ciągną za sobą olbrzymie gazowo-pyłowe ogony różnej wielkości i kształtu. Wszystkie razem mogą od czasu do czasu w sposób bardzo nietypowy i nieregularny przesłaniać nam blask gwiazdy.

Tak się składa, że niedaleko KIC 8462852 rzeczywiście znajduje się inna gwiazda, mały czerwony karzeł, która mogła spowodować inwazję komet - twierdzi Phil Plait. Dodaje jednak, że także komety nie są najlepszym wyjaśnieniem: - Trudno sobie wyobrazić scenariusz, w którym chmara komet kompletnie blokuje aż 20 proc. światła gwiazdy.

Cokolwiek zakrywa tę gwiazdę, musi być bardzo duże. Niemniej jednak z braku lepszych hipotez zespół pod kierunkiem Tabethy Boyajian w podsumowaniu swojej analizy twierdzi, że rozpad komety wydaje się jedynym wyjaśnieniem. Ale jest jeszcze jedno, dużo bardziej fantastyczne.

Sfera Dysona!

Tabetha Boyajian pokazała rezultaty swojego astronomicznego śledztwa Jasonowi Wrightowi. Ten astronom z Uniwersytetu Penn State, co zapewne może wielu zdziwić, analizował, czy za pomocą teleskopu Keplera da się wyśledzić ślady zaawansowanych cywilizacji pozaziemskich.

Jest to związane z dość starą już koncepcją wysuniętą na przełomie lat 50. i 60. zeszłego wieku przez amerykańskiego fizyka Freemana Dysona, który zauważył, że dostatecznie zaawansowana cywilizacja będzie potrzebować całej energii swojej gwiazdy. A żeby ją dostać, otoczy gwiazdę gęstą siecią paneli, których zadaniem byłoby pochłanianie promieniowania. Taką konstrukcję zbierającą całą energię gwiazdy nazywa się od tego czasu Sferą Dysona.

Wright wraz z kilkoma współpracownikami napisał artykuł (w tej chwili czeka na publikację w magazynie "Astrophysical Journal"), w którym rozważa, czy i jak tego typu sztuczne struktury można byłoby wykryć wokół innych gwiazd.

Kto wie, może wahania blasku KIC 8462852 są związane z tym, że podpatrzyliśmy budowę Sfery Dysona? "Wielkie panele, całe ich grupy, o rozmiarze setek tysięcy kilometrów i dziwnym kształcie, mogą przygaszać światło tej gwiazdy właśnie tak, jak to teraz obserwujemy" - sugeruje Plait.

Od czasu awarii Keplera w 2013 roku nie prowadzono systematycznych obserwacji jasności gwiazdy. Astronomowie zamierzają przyjrzeć się jej ponownie dopiero w maju 2017 i wtedy spróbują sprawdzić, czy za całe zamieszanie odpowiadają komety. Ale może wcześniej czegoś się dowiemy. Jak podaje pismo "Atlantic", Wright i Boyajian starają się o to, by w kierunku gwiazdy wycelować duży radioteleskop VLA w stanie Nowy Meksyk. Jeśli jest tam cywilizacja, to powinniśmy usłyszeć ich szum radiowy. Taki sam produkuje dziś nasza ziemska cywilizacja. Za niecałe półtora tysiąca lat dotrze do KIC 8462852.

Ile obcych cywilizacji kryje się wśród gwiazd? Dlaczego ich nie widzimy? Równanie Drake'a i jego konsekwencje


http://wyborcza.pl/1,75400,19031331,cie ... zacji.html

Strona 4 z 8 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/