Teraz jest poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:43

Strefa czasowa: UTC + 2




Utw├│rz nowy w─ůtek Odpowiedz w w─ůtku
Przejd┼║ na stron─Ö Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomo┼Ť─ç
 Tytu┼é: Re: # Islandia 2014 - relacja z naszej wyprawy na ┼╝ywo! #
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2014, 23:44 
Offline
Moderator globalny
Moderator globalny
Avatar u┼╝ytkownika

Do┼é─ůczy┼é(a): niedziela, 30 sierpnia 2009, 20:50
Posty: 2803
Lokalizacja: Ruda ┼Ül─ůska
┼Üwi─Öte s┼éowa. Ja nadal mam 1 dzie┼ä gdzie┼Ť stracony.

_________________
------------------------------------------------------------
Wielka wyprawa Polskiego Towarzystwa Mi┼éo┼Ťnik├│w Astronomii na ca┼ékowite za─çmienie S┼éo┼äca. USA 2017.



G├│ra
 Zobacz profil  
 

 Tytu┼é: Re: # Islandia 2014 - relacja z naszej wyprawy na ┼╝ywo! #
PostNapisane: pi─ůtek, 4 kwietnia 2014, 08:38 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar u┼╝ytkownika

Do┼é─ůczy┼é(a): wtorek, 25 sierpnia 2009, 14:04
Posty: 3865
Lokalizacja: Chorz├│w
Radosław Zientarski napisał(a):
Ja jeszcze r├│wnie┼╝ nie wiem czemu jestem niewyspany. Jaka┼Ť masakra.

A ja my┼Ťla┼éem ┼╝e to ze mn─ů jest co┼Ť nie tak :) .

_________________
Adam Skrzypek

GSO 10", SW ED80, SW 90/900, AZ4, Nikon Action VII 10x50
Star Adventurer, Canon 1100D mod


G├│ra
 Zobacz profil  
 
 Tytu┼é: Re: # Islandia 2014 - relacja z naszej wyprawy na ┼╝ywo! #
PostNapisane: wtorek, 8 kwietnia 2014, 15:22 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar u┼╝ytkownika

Do┼é─ůczy┼é(a): wtorek, 25 sierpnia 2009, 14:04
Posty: 3865
Lokalizacja: Chorz├│w
Wypadałoby w końcu opisać nasz ostatni dzień na islandzkiej ziemi.

Pobudk─Ö zaplanowali┼Ťmy na godzin─Ö 5.00, gdy┼╝ wed┼éug naszych oblicze┼ä musieli┼Ťmy wyjecha─ç z domku o 6.00. Z b┼éogiego snu wyrwa┼éy nas rycz─ůce budziki telefon├│w, sam omal nie spad┼éem z ┼é├│zka. Mimo b┼éyskawicznej pobudki nie uda┼éo si─Ö tak ┼éatwo dosta─ç do toalet - te ju┼╝ by┼éy okupowane - przecie┼╝ przed podr├│┼╝─ů trzeba koniecznie wzi─ů─ç prysznic ;) . A na serio to szacunek dla ca┼éej grupy - nie by┼éo przegi─Ö─ç i wszyscy zd─ů┼╝yli w swoim czasie z porann─ů toalet─ů.

┼Üniadanie by┼éo r├│wnie chaotyczne jak mycie - jedni przygotowywali chi┼äskie zupki, drudzy szykowali kanapki, tu trzeba zala─ç herbat─Ö, tam parzy si─Ö kawa, jedni ju┼╝ poubierani, drudzy jeszcze w p─Ödzie - s┼éowem zgie┼ék jak na orientalnym bazarze. Sytuacj─Ö daje si─Ö jednak┼╝e opanowa─ç i oko┼éo godziny 6.00 wrzucamy tobo┼éki do baga┼╝nik├│w naszych samochod├│w. Ostatnie sprz─ůtanie - tu dzi─Öki dla Komandosa - trzyna┼Ťcie ch┼éopa chc─ůc nie chc─ůc i tak naba┼éagani... 6.15 ruszamy w drog─Ö.

Najpierw najbardziej przeze mnie nie lubiany odcinek szutrowej drogi. Ba - odcinek, to ca┼éy kawa┼é odcinka, gdzie┼Ť ze 6 km. Po drodze mijamy rachityczny mostek - my┼Ťla┼éem o nim z trwog─ů non stop podczas naszego pobytu. Gdyby tak jaki┼Ť wulkan si─Ö wyg┼éupi┼é i zechcia┼é da─ç upust swojej z┼éo┼Ťci zmiataj─ůc przy okazji ├│w mostek nie mieliby┼Ťmy po prostu jak wr├│ci─ç do domu... Na szcz─Ö┼Ťcie mostek sta┼é a my mozolnie pokonywali┼Ťmy kolejne kilometry szutrowej dr├│┼╝yny. W ko┼äcu naszym oczom ukaza┼éy si─Ö znajome kopczyki zwiastuj─ůce zbli┼╝aj─ůc─ů si─Ö asfaltow─ů drog─Ö nr 1. Skr─Öt w prawo i w ko┼äcu jeste┼Ťmy na twardej nawierzchni. Rozp─Ödzamy nasze bolidy do zawrotnej pr─Ödko┼Ťci 90 km/h a up┼éywaj─ůcym kilometrom towarzyszy szum obkolcowanych opon. Pierwszy przystanek robimy po przejechaniu 40 km w miejscowo┼Ťci Vik - tankujemy samochody i rozprostowujemy ko┼Ťci. Jako kierowca wk┼éadam pistolet do baku i lej─Ö 20 litr├│w ropy. Jakie┼╝ by┼éo moje zdziwienie gdy po wej┼Ťciu do samochodu zauwa┼╝am plamy z ropy na kurtce i spodniach - wygl─ůda jakby w w─Ö┼╝u by┼éa male┼äka dziurka z kt├│rej tryska┼éa fontanna paliwa. To si─Ö nazywa mie─ç szcz─Ö┼Ťcie - nie do┼Ť─ç ┼╝e mn├│stwo plamek to jeszcze smr├│d do tego. I to podczas powrotu do domu. W ci─ůgu ca┼éej mojej kariery samochodowej nic podobnego mi si─Ö nigdy nie przydarzy┼éo.

Teraz ju┼╝ spokojnie jedziemy w stron─Ö Reykjaviku, to najbardziej monotonny odcinek jazdy, dobrze ┼╝e przynajmniej krajobrazy si─Ö zmieniaj─ů. Po drodze stajemy przy napotkanej KFC - niestety jest jeszcze zamkni─Öte. Jedziemy dalej - chcemy na kaw─Ö - pomys┼é upada z braku czasu, musimy jeszcze zda─ç w wypo┼╝yczalni samochody i odpowiednio wcze┼Ťnie zameldowa─ç si─Ö na lotnisku. A z Reykjaviku do Keflaviku jest jeszcze kawa┼éek drogi. Jedziemy wi─Öc dalej, w ko┼äcu na horyzoncie zaczyna majaczy─ç najbardziej na p├│┼énoc wysuni─Öta stolica. Obieramy kierunek w stron─Ö lotniska i zaczynamy polowanie na stacj─Ö benzynow─ů - musimy odda─ç samochody z pe┼énymi bakami. Stacji ci tam nie za wiele ale na szcz─Ö┼Ťcie ju┼╝ przed samym lotniskiem trafiamy na jedn─ů z nich. Oczywi┼Ťcie nie oby┼éo si─Ö bez problem├│w - dziwnym trafem niekt├│re karty p┼éatnicze nie chcia┼éy dzia┼éa─ç a czas nieub┼éaganie p┼éyn─ů┼é. W ko┼äcu opanowujemy sytuacj─Ö i z piskiem opon ruszamy w stron─Ö lotniska.

Wje┼╝d┼╝amy na lotniskowy parking, szybka ewakuacja ludzi i baga┼╝y, my kierujemy si─Ö za┼Ť do wypo┼╝yczalni. Jest 10.15. Znajoma mi ju┼╝ nordycka blond pi─Ökno┼Ť─ç z przetartymi d┼╝insami na kolanie ze stoickim spokojem obchodzi nasze samochody nie zwracaj─ůc zbytnio uwagi na szczeg├│┼éy, czego si─Ö mocno obawiali┼Ťmy. Cho─ç z drugiej strony ┼╝adnej, nawet najmniejszej szkody samochodom nie wyrz─ůdzili┼Ťmy. S─Ök w tym ┼╝e by┼éo wida─ç ┼Ťlady u┼╝ytkowania po poprzednich kierowcach. Ale to w ko┼äcu wypo┼╝yczalnia i zdaj─ů sobie z tego pewnie spraw─Ö. Po zdaniu kluczyk├│w i pozytywnym odbiorze samochod├│w ta sama dziewczyna odwozi nas busikiem na lotnisko gdzie ju┼╝ czeka zmobilizowana reszta ekipy.

Nadajemy szybko baga┼╝e rejestrowane i udajemy si─Ö na security. Znowu musz─Ö wyci─ůga─ç aparat, kamer─Ö, GoPro, laptopa i moje magiczne przezroczyste pude┼éko z wszelakimi kablami, ┼éadowarkami, bateriami itp. Mimo to i tak piszcz─Ö przy przej┼Ťciu przez bramk─Ö - a dok┼éadnie to moje buty, co zosta┼éo skrupulatnie sprawdzone przez ochron─Ö. Teraz trzeba si─Ö spakowa─ç na nowo - koszmar. Jeszcze ostatnie zakupy na bezc┼é├│wce i idziemy si─Ö posili─ç - celujemy g┼é├│wnie w hot-dogi, kt├│re podobno w Islandii s─ů bardzo dobre. Podobno. Dobrze ┼╝e s─ů smaczne tosty na ciep┼éo z ci─ůgn─ůcym si─Ö ┼╝├│┼étym serem. Posileni siadamy w holu lotniska - wszak┼╝e mamy jeszcze czas. Po chwili s┼éyszymy nasze nazwiska w g┼éo┼Ťnikach - to znaczy domy┼Ťlamy si─Ö ┼╝e s─ů to nasze nazwiska, bowiem przeczytane przez islandczyk├│w brzmia┼éy jak przys┼éowiowy chrz─ůszcz brzmi─ůcy w trzcinie. Okaza┼éo si─Ö ┼╝e paru osobom - w tym mnie - trzeba by┼éo przebookowa─ç bilety, przylecia┼é bowiem mniejszy samolot ni┼╝ powinien. Zaraz te┼╝ ustawiamy si─Ö w kolejce do bramki, tu troch─Ö zawalili┼Ťmy spraw─Ö i jeste┼Ťmy gdzie┼Ť w ┼Ťrodku stawki, ale nie jest ┼║le. Udaje nam si─Ö w miar─Ö szybko dosta─ç do samolotu - to jest wa┼╝ne ze wzgl─Ödu na to aby bezpiecznie ulokowa─ç baga┼╝ podr─Öczny w lukach - ostatni mieli z tym spory k┼éopot, ich torby z powodu braku miejsca trafi┼éy do baga┼╝u g┼é├│wnego, ja za┼Ť nie chcia┼ébym aby moja elektronika by┼éa traktowana jak w├│r ziemniak├│w. Niewysoki steward o aparycji mafijnego egzekutora z r├│┼╝nym skutkiem dwoi┼é si─Ö i troi┼é aby opanowa─ç sytuacj─Ö. Po p├│┼é godzince nasta┼é wreszcie porz─ůdek i mogli┼Ťmy spokojnie wystartowa─ç.

Cdn.

_________________
Adam Skrzypek

GSO 10", SW ED80, SW 90/900, AZ4, Nikon Action VII 10x50
Star Adventurer, Canon 1100D mod


G├│ra
 Zobacz profil  
 
 Tytu┼é: Re: # Islandia 2014 - relacja z naszej wyprawy na ┼╝ywo! #
PostNapisane: czwartek, 10 kwietnia 2014, 12:51 
Offline
Moderator globalny
Moderator globalny
Avatar u┼╝ytkownika

Do┼é─ůczy┼é(a): wtorek, 25 sierpnia 2009, 13:05
Posty: 4756
Lokalizacja: Tarnowskie G├│ry zaroski przy farze.
Adam Skrzypek napisał(a):
Cdn.

No dalej, bo si─Ö nudz─Ö w pracy. :D

_________________
http://www.cro.pl/forum
6 0 5 8 4 9 4 9 3
Karlik 20", GSO 12", Powermate 2",ES 20 - 100*,ES 14, ES 8.8, ES 6.7, OIII, Ultrablock, UHC-S, Pomarańczowy, 10X50
Piwo ma warto┼Ťci od┼╝ywcze, podczas gdy ┼╝ywno┼Ť─ç nie ma warto┼Ťci piwnych


G├│ra
 Zobacz profil  
 
 Tytu┼é: Re: # Islandia 2014 - relacja z naszej wyprawy na ┼╝ywo! #
PostNapisane: czwartek, 10 kwietnia 2014, 13:45 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar u┼╝ytkownika

Do┼é─ůczy┼é(a): wtorek, 25 sierpnia 2009, 14:04
Posty: 3865
Lokalizacja: Chorz├│w
Chopie, musz─Ö si─Ö zebra─ç w sobie :) , to nie jest tak hop. Ale napisz─Ö. Najtrudniej dobrn─ů─ç do ko┼äca.

_________________
Adam Skrzypek

GSO 10", SW ED80, SW 90/900, AZ4, Nikon Action VII 10x50
Star Adventurer, Canon 1100D mod


G├│ra
 Zobacz profil  
 
 Tytu┼é: Re: # Islandia 2014 - relacja z naszej wyprawy na ┼╝ywo! #
PostNapisane: sobota, 12 kwietnia 2014, 17:18 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar u┼╝ytkownika

Do┼é─ůczy┼é(a): wtorek, 25 sierpnia 2009, 14:04
Posty: 3865
Lokalizacja: Chorz├│w
Przeci─ů┼╝enie wbija nas w fotele. Pikujemy ostro w g├│r─Ö po czym kapitan jak zwykle serwuje ostry skr─Öt w prawo. Brrr. Przebijamy si─Ö szybciutko ponad podstaw─Ö chmur gdzie witaj─ů nas ostre jasne promienie s┼éoneczne. Osi─ůgamy wysoko┼Ť─ç przelotow─ů. Na dole, pomi─Ödzy chmurami prze┼Ťwituje jeszcze o┼Ťnie┼╝ony g├│rzysty islandzki l─ůd. Po chwili witamy b┼é─Ökitny Atlantyk a nasza wyprawa zostaje ju┼╝ tylko wspomnieniem. Na szcz─Ö┼Ťcie lot do Oslo nie jest zbyt d┼éugi, trwa nieca┼ée trzy godziny, pobyt na pok┼éadzie urozmaica za┼Ť obs┼éuga samolotu rozwo┼╝─ůc najpierw napoje a potem bezc┼é├│wk─Ö. Czas pomalutku up┼éywa a my w ko┼äcu obni┼╝amy pu┼éap przygotowuj─ůc si─Ö do l─ůdowania. Samolot ┼éagodnie siada na p┼éycie lotniska a w g┼éo┼Ťnikach s┼éyszymy jak┼╝e mi┼éy komunikat "Welcome to Oslo Airport". Ufff, po┼éowa droga za nami.

Na lotnisku w Oslo sp─Ödzamy nieco ponad trzy godziny. Na szcz─Ö┼Ťcie nie musimy drugi raz przechodzi─ç przez security, jeste┼Ťmy traktowani jako transfer i bocznym wej┼Ťciem trafiamy do naszej bramki. Jako ┼╝e mamy sporo czasu - nasz lot si─Ö nieco op├│┼║nia - idziemy si─Ö posili─ç. W jednej z knajpek trafiamy na promocj─Ö - hot-dog (dobry, super kie┼ébaska!) z napojem za 50 koron, czyli ok. 25 z┼é :). Czekaj─ůc na sam samolot odrabiam zaleg┼éo┼Ťci pogaduchowe z Jurkiem. Czas p┼éynie leniwie ale w ko┼äcu doczekujemy si─Ö boardingu - szybciutko pakujemy si─Ö do samolotu ┼╝eby unikn─ů─ç problem├│w zwi─ůzanych z ulokowaniem baga┼╝u podr─Öcznego. Tym razem samolot jest wi─Ökszy a pasa┼╝er├│w mniej wi─Öc wszystko si─Ö dobrze ko┼äczy. Siedzimy w samolocie i czekamy na start, kt├│ry nie wiadomo dlaczego si─Ö op├│┼║nia. Po chwili ju┼╝ wiemy - problem stanowi┼éy nasze baga┼╝e rejestrowane, kt├│re mia┼éy by─ç z automatu przepakowane z pierwszego do drugiego samolotu. Jako ┼╝e obs┼éuga nie do ko┼äca po┼éapa┼éa si─Ö ile tych baga┼╝y jest (nas 13 ch┼éopa a baga┼╝y tylko 7), musia┼éa wi─Öc wyj─ů─ç wszystkie baga┼╝e z luku i ponownie je w┼éo┼╝y─ç r─Öcznie licz─ůc ilo┼Ť─ç sztuk. Siedzieli┼Ťmy wi─Öc w samolocie oczekuj─ůc na start s┼éysz─ůc jak pod nami w luku wrzucaj─ů na nowo walizki. W zasadzie to w my┼Ťlach po┼╝egna┼éem si─Ö z moj─ů torb─ů widz─ůc oczami duszy jak staje si─Ö ona bohaterem programu kana┼éu Discovery "Walka o baga┼╝".

Kolejny start, kolejna trauma, podzi─Ökowania dla Jurka kt├│ry u┼╝ywa┼é wobec mojej osoby wschodnich technik relaksacyjnych. Ma ch┼éop cierpliwo┼Ť─ç - dzi─Öki Jurku! Jako┼Ť ra┼║niej mi si─Ö startowa┼éo. Ten kr├│tszy lot - nieca┼ée 2 godzinki - min─ů┼é bardzo sympatycznie na rozmowach z Panem Profesorem a p├│┼║niej na identyfikacji polskich miast nad kt├│rymi przelatywali┼Ťmy. Tu nas wspomaga┼é Janusz Wiland ┼Ťledz─ůc nasz lot na Flightradar24. Nawet si─Ö nie obr├│ci┼éem kiedy zacz─Öli┼Ťmy podchodzi─ç do l─ůdowania. Tutaj niestety kapitan zafundowa┼é nam kilka bardzo ostrych przechy┼é├│w, s─ůdz─Ö ┼╝e mog┼éo to by─ç ok. 45 stopni (tak mi si─Ö wydaje), nie cierpi─Ö tych klimat├│w. Par─Ö skr─Öt├│w, nawrot├│w i szcz─Ö┼Ťliwie l─ůdujemy na p┼éycie lotniska im. Chopina. "Welcome to Warsaw Airport"! Jeste┼Ťmy w kraju!

Po odebraniu baga┼╝y - na szcz─Ö┼Ťcie wszystkie dotar┼éy - dzwonimy po transport na parking gdzie zostawili┼Ťmy samochody. Busik w dw├│ch turach transferuje nas na miejsce. Min─Ö┼éa p├│┼énoc. Cholernie zm─Öczeni ale i szcz─Ö┼Ťliwi ostatni raz pakujemy tobo┼éy do w┼éasnych ju┼╝ samochod├│w. Po wzajemnym po┼╝egnaniu - ┼éezka kr─Öci si─Ö w oku - ka┼╝dy samoch├│d rusza w swoj─ů drog─Ö. Nasz pilotowany przez Olka oko┼éo godziny 3.00 podwozi mnie pod dom. Po drodze zaliczyli┼Ťmy - a jak┼╝e - hot-dogi z col─ů na stacji benzynowej. W ten oto spos├│b skonsumowali┼Ťmy w ci─ůgu 24 godzin trzy hot-dogi w trzech r├│┼╝nych krajach.

Nasza wyprawa dobiegła zatem końca.

_________________
Adam Skrzypek

GSO 10", SW ED80, SW 90/900, AZ4, Nikon Action VII 10x50
Star Adventurer, Canon 1100D mod


G├│ra
 Zobacz profil  
 
Wy┼Ťwietl posty nie starsze ni┼╝:  Sortuj wg  
Utw├│rz nowy w─ůtek Odpowiedz w w─ůtku
Przejd┼║ na stron─Ö Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 2


Kto przegl─ůda forum

U┼╝ytkownicy przegl─ůdaj─ůcy ten dzia┼é: Brak zidentyfikowanych u┼╝ytkownik├│w i 1 go┼Ť─ç


Nie mo┼╝esz rozpoczyna─ç nowych w─ůtk├│w
Nie mo┼╝esz odpowiada─ç w w─ůtkach
Nie mo┼╝esz edytowa─ç swoich post├│w
Nie mo┼╝esz usuwa─ç swoich post├│w
Nie mo┼╝esz dodawa─ç za┼é─ůcznik├│w

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne u┼╝ytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL