Teraz jest sobota, 29 lutego 2020, 15:43

Strefa czasowa: UTC + 2




Utw├│rz nowy w─ůtek Odpowiedz w w─ůtku
Autor Wiadomo┼Ť─ç
 Tytu┼é: To by┼éy czasy! Polecam.
PostNapisane: niedziela, 12 czerwca 2016, 15:29 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar u┼╝ytkownika

Do┼é─ůczy┼é(a): poniedzia┼éek, 24 sierpnia 2009, 14:27
Posty: 9549
Lokalizacja: Chorz├│w
Wstawiam bo tekst cholernie prawdziwy

"My, urodzeni w latach 50-60-70-80 tych, wszyscy byli┼Ťmy wychowywani przez rodzic├│w patologicznych.

Na szcz─Ö┼Ťcie nasi starzy nie wiedzieli, ┼╝e s─ů patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieli┼Ťmy, ┼╝e jeste┼Ťmy patologicznymi dzie─çmi. W tej s┼éodkiej niewiedzy przysz┼éo nam sp─Ödzi─ç nasz wiek dzieci─Öcy. Wszyscy nale┼╝eli┼Ťmy do bandy osiedlowej i mogli┼Ťmy bawi─ç si─Ö na licznych budowach. Gdy w stop─Ö wbi┼é si─Ö gw├│┼║d┼║, matka go wyci─ůgn─Ö┼éa i odka┼╝a┼éa ran─Ö fioletem. Nast─Öpnego dnia znowu szli┼Ťmy si─Ö bawi─ç na budow─Ö. Matka nie dr┼╝a┼éa ze strachu, ┼╝e si─Ö pozabijamy. Nie chodzili┼Ťmy do prywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili si─Ö, ┼╝e b─Ödziemy op├│┼║nieni w rozwoju. Uznawali, ┼╝e wystarczy, je┼Ťli zaczniemy si─Ö uczy─ç od zer├│wki.

Nikt nie lata┼é za nami z czapk─ů, szalikiem i nie sprawdza┼é czy si─Ö spocili┼Ťmy. Z chorobami sezonowymi walczy┼éa babcia. Do walki z gryp─ů s┼éu┼╝y┼é czosnek, mi├│d, spirytus i pierzyna. Dzi─Öki temu nie stwierdzano u nas zapalenia p┼éuc czy anginy. Zreszt─ů lekarz u nas nie bywa┼é, zatem nie mia┼é szans nic stwierdzi─ç. Stwierdza┼éa zawsze babcia. Dodam, ┼╝e nikt nie wsadzi┼é babci do wariatkowa za smarowanie dzieci spirytusem. Do lasu szli┼Ťmy, gdy mieli┼Ťmy na to ochot─Ö. Jedli┼Ťmy jagody, na kt├│re wcze┼Ťniej nasika┼éy lisy i sarny. Mama nie ba┼éa si─Ö ze zje nas wilk, zarazimy si─Ö w┼Ťcieklizn─ů albo zginiemy. Skoro za┼Ť tam doszli┼Ťmy, to i wr├│cimy.

Latem je┼║dzili┼Ťmy rowerami nad rzek─Ö, nie pilnowali nas doro┼Ťli. Nikt nie uton─ů┼é.
Zim─ů kt├│ry┼Ť ojciec urz─ůdza┼é nam kulig starym fiatem, zawsze przyspiesza┼é na zakr─Ötach. Czasami sanki zahaczy┼éy o drzewo lub p┼éot. Wtedy spadali┼Ťmy. Nikt nie p┼éaka┼é, chocia┼╝ wszyscy troch─Ö si─Ö bali┼Ťmy. Doro┼Ťli nie wiedzieli, do czego s┼éu┼╝─ů kaski i ochraniacze. Siniaki i zadrapania by┼éy normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysy┼éa┼é nas z tego powodu do psychologa rodzinnego.
W sobot─Ö wieczorem zostawali┼Ťmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po ca┼éym dniu sp─Ödzonym na dworze i tak szli┼Ťmy grzecznie spa─ç. Pies ┼éazi┼é z nami ÔÇô bez smyczy i kaga┼äca. Sra┼é gdzie chcia┼é, nikt nie zwraca┼é nam uwagi. Raz uwi─ůzali┼Ťmy psa na sznurku i poszli┼Ťmy z nim na spacer, udaj─ůc szanowne pa┼ästwo z pudelkiem. Ojciec powi─ůza┼é nas p├│┼║niej na sznurkach i te┼╝ wyprowadzi┼é na spacer. Zwr├│cili┼Ťmy wolno┼Ť─ç psu, na zawsze. Mogli┼Ťmy dotyka─ç inne zwierz─Öta. Nikt nie wiedzia┼é, co to s─ů choroby odzwierz─Öce.

Sikali┼Ťmy na dworze. Zim─ů trzeba by┼éo sika─ç ty┼éem do wiatru, ┼╝eby si─Ö nie obsika─ç lub ÔÇ×tamÔÇŁ nie zazi─Öbi─ç. Ka┼╝dy dzieciak to wiedzia┼é. Oczywi┼Ťcie nikt nie my┼é po tej czynno┼Ťci r─ůk. Stara s─ůsiadka, kt├│r─ů nazywali┼Ťmy wied┼║m─ů, goni┼éa nas z lask─ů. Ci─ůgle chodzi┼éa na nas skar┼╝y─ç. Rodzice nadal kazali si─Ö jej k┼éania─ç, m├│wi─ç Dzie┼ä Dobry i nosi─ç za ni─ů zakupy. Wszystkim starym wied┼║mom musieli┼Ťmy m├│wi─ç Dzie┼ä Dobry. A ka┼╝dy doros┼éy mia┼é prawo na nas to Dzie┼ä Dobry wymusi─ç. Dziadek pozwala┼é nam zaci─ůgn─ů─ç si─Ö swoj─ů fajk─ů. Potem si─Ö g┼éo┼Ťno ┼Ťmia┼é, gdy powykrzywia┼éy si─Ö nam g─Öby.
Skakali┼Ťmy z balkonu na odleg┼éo┼Ť─ç. Musieli┼Ťmy zna─ç tabliczk─Ö mno┼╝enia, pisa─ç bezb┼é─Ödnie. Nikt nie zna┼é poj─Öcia dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i kto wie jakiej tam jeszcze dysÔÇŽ Nikt nas nie odprowadza┼é do szko┼éy. Ka┼╝dy wiedzia┼é, ┼╝e nale┼╝y i┼Ť─ç lew─ů stron─ů ulicy i nie wpa┼Ť─ç pod samoch├│d, bo b─Ödzie ┼éomot.

Gotowali┼Ťmy sobie obiady z deszcz├│wki, piasku, trawy i sarnich bobk├│w. Czasami pr├│bowali┼Ťmy to je┼Ť─ç. Jedli┼Ťmy te┼╝ koks, szare myd┼éo, Akron z apteki, gumy Donaldy, chleb mas┼éem i sol─ů, chleb ze ┼Ťmietan─ů i cukrem, oran┼╝ad─Ö do rozpuszczania oczywi┼Ťcie bez rozpuszczania, kred─Ö, traw─Ö, dziki rabarbar, mlecze, mszyce, gotowany bob, sma┼╝one kanie z lasu i pieczarki z ┼é─ůki, podp┼éomyki, kartofle z parnika, surowe jajka, plastry s┼éoniny, kwasiory/szczaw, kogel-mogel, lizali┼Ťmy kwiatki od ┼Ťrodka. Jak kogo┼Ť u┼╝ar┼éa przy tym pszczo┼éa to pi┼é 2 szklanki mleka i przyk┼éada┼é sobie zimn─ů patelni─Ö.

Ojciec za pomoc─ů gwo┼║dzia pokaza┼é, co to jest pr─ůd w gniazdku. To nam wystarczy┼éo na ca┼ée ┼╝ycie. Czasami mogli┼Ťmy je┼║dzi─ç w baga┼╝niku starego fiata, zw┼éaszcza gdy byli┼Ťmy zbyt umorusani, by siedzie─ç wewn─ůtrz. Jak si─Ö kto┼Ť skaleczy┼é, to ran─Ö poliza┼é i przyk┼éada┼é li┼Ť─ç babki. Jedli┼Ťmy niemyte owoce prosto z drzewa i pili┼Ťmy wod─Ö ze strugi, ciep┼ée mleko prosto od krowy, kran├│wk─Ö, czasami syropy na alkoholu za ┼Ťmietnikiem ┼╝eby mama nie widzia┼éa, lizali┼Ťmy zaparowane szyby w autobusie. Nikt si─Ö nie brzydzi┼é, nikt si─Ö nie rozchorowa┼é, nikt nie umar┼é. ┼╗arli┼Ťmy placek dro┼╝d┼╝owy babci do nieprzytomno┼Ťci. Nikt nam nie liczy┼é kalorii.
Nikt nam nie m├│wi┼é, ┼╝e jeste┼Ťmy ┼Ťlicznymi anio┼ékami. Doro┼Ťli wiedzieli, ┼╝e dla nas, to wstyd. Nikt si─Ö nie bawi┼é z opiekunk─ů.
Od zabawy mieli┼Ťmy siebie nawzajem. Bawili┼Ťmy si─Ö w klasy, podchody, chowanego, w dwa ognie, grali┼Ťmy w wojn─Ö, w no┼╝a (oj krew si─Ö la┼éa ), skakali┼Ťmy z balkonu na kup─Ö piachu, grali┼Ťmy w nog─Ö, dziewczyny skaka┼éy w gum─Ö, ch┼éopaki te┼╝ jak nikt nie widzia┼é. Oparzenia po opalaniu smarowali┼Ťmy kefirem. Jak si─Ö g┼é─Öboko skaleczy┼éo to mama odka┼╝a┼éa jodyn─ů albo wod─ů utlenion─ů, szorowa┼éa ran─Ö szczoteczk─ů do z─Öb├│w i przykleja┼éa plaster. I tyle. Nikt nie umar┼é.

W wannie k─ůpa┼éo si─Ö ca┼ée rodze┼ästwo na raz, p├│┼║niej tata w tej samej wodzie. Te┼╝ nikt nie umar┼é. Podr─Öczniki szanowali┼Ťmy i wpisywali┼Ťmy na ostatniej stronie imi─Ö, nazwisko i rocznik. Im starsza ksi─ů┼╝ka tym lepiej. Jedyny czas przed telewizorem to dobranocka. Mieli┼Ťmy tylko kilka zasad do zapami─Ötania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolno┼Ť─ç by┼éa nasz─ů w┼éasno┼Ťci─ů.
Nasze mamy rodzi┼éy nasze rodze┼ästwo normalnie, a po powrocie ze szpitala nie prze┼╝ywa┼éy szoku poporodowego ÔÇô codzienne obowi─ůzki im na to nie pozwala┼éy. Wszyscy prze┼╝yli┼Ťmy, nikt nie trafi┼é do wi─Özienia. Nie wszyscy sko┼äczyli studia, ale ka┼╝dy z nas zdoby┼é zaw├│d. Niekt├│rzy pozak┼éadali rodziny i wychowuj─ů swoje dzieci wed┼éug zalece┼ä psycholog├│w. Nie odwa┼╝yli si─Ö zosta─ç patologicznymi rodzicami.

Dzi┼Ť jeste┼Ťmy o wiele bardziej ucywilizowani. My, dzieci z naszego podw├│rka, kochamy rodzic├│w za to, ┼╝e wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas nale┼╝y ÔÇ×dobrzeÔÇŁ wychowa─ç. To dzi─Öki nim sp─Ödzili┼Ťmy dzieci┼ästwo bez ADHD, bakterii, psycholog├│w, znudzonych opiekunek, ┼╝┼éobk├│w, zamkni─Ötych plac├│w zabaw.
A nam si─Ö wydawa┼éo, ┼╝e wszystkiego nam zabraniaj─ů!"

_________________
Pozdrawiam, Marek Substyk
Portal AstroCD, http://www.astrocd.pl, Forum AstroCD, http://www.forum.astrocd.pl
Sklep Allegro AstroCD - literatura i pomoce naukowe dla mi┼éo┼Ťnik├│w astronomii ÔÇô Obrazek facebook.com/Wydawnictwo.AstroCD
Obrazek M├│j profil na Facebooku
tel. 880-184-000 (prywatny), e-mail: astrocd@astrocd.pl (prywatne), m.substyk@urania.edu.pl (Urania-PA), marek.substyk@ptma.pl, zarzad@ptma.pl (PTMA);
tel. 575-572-330 (praca), e-mail: katowice@deltaoptical.pl
------------------------------------------------------------

Wielkie Wyprawy Polskiego Towarzystwa Mi┼éo┼Ťnik├│w Astronomii. USA 2020/Islandia 2020



G├│ra
 Zobacz profil  
 

 Tytu┼é: Re: To by┼éy czasy! Polecam.
PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2016, 18:06 
Offline
Nowy na forum

Do┼é─ůczy┼é(a): poniedzia┼éek, 27 czerwca 2016, 17:06
Posty: 1
Lokalizacja: Mierzyn
Wydaje mi si─Ö, ┼╝e wsp├│┼éczesne dzieci te┼╝ nie maj─ů na co narzeka─ç. My starsi - mamy tendencj─Ö do idealizowania pewnych rzeczy. Nie uwa┼╝am, ┼╝eby teraz by┼éo gorzej - po prostu zmieni┼éy si─Ö czasy. Naszym rodzicom te┼╝ wydawa┼éo si─Ö, ┼╝e za ich czas├│w wszystko by┼éo lepsze itp. Nasz dzieci pewnie te┼╝ przez to przejd─ů ;)

_________________
Czy e-papieros to robienie laski robotowi? M├│j blog o e-paleniu.


G├│ra
 Zobacz profil  
 
Wy┼Ťwietl posty nie starsze ni┼╝:  Sortuj wg  
Utw├│rz nowy w─ůtek Odpowiedz w w─ůtku

Strefa czasowa: UTC + 2


Kto przegl─ůda forum

U┼╝ytkownicy przegl─ůdaj─ůcy ten dzia┼é: Brak zidentyfikowanych u┼╝ytkownik├│w i 2 go┼Ťci


Nie mo┼╝esz rozpoczyna─ç nowych w─ůtk├│w
Nie mo┼╝esz odpowiada─ç w w─ůtkach
Nie mo┼╝esz edytowa─ç swoich post├│w
Nie mo┼╝esz usuwa─ç swoich post├│w
Nie mo┼╝esz dodawa─ç za┼é─ůcznik├│w

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne u┼╝ytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL