Adam Skrzypek napisał(a):
Bardzo fajna fotka Amadeuszu. Dwa Columbusy, Astrocar z własnoręcznie wykonanym podświetleniem na czerwono (co widać), ciemne niebo...
Ruszamy w pole i to jak, proponuję zasadzić się na piątek 27 września, byle tylko pogoda dopisała.
Dzięki Adam

Wyjeżdżam służbowo na cały tydzień od jutra ale w piątek wieczorem będę już wolny. Jeśli tylko pogoda dopisze to się pojawię!
Adam Skrzypek napisał(a):
PS. A swoją drogą mógłbyś Amadeo skrobnąć dwa słowa o tym oświetleniu w dziale "Zrób to sam":
http://www.astrocd.pl/forum/viewforum.php?f=105Hmmmm aż mi głupio pisać bo to bardzo proste zabiegi

Wymieniłem zwykłe żarówki na LEDowe czerwone. Oczywiście nie w całym samochodzie. Jedynie te, których się nie da wyłączyć, czyli te pod nogami i w bagażniku. Górne oświetlenie z przodu i z tyłu dla komfortu podróżowania zostawiłem ciepło-białe. Można je gasić wyłącznikami i wtedy świeci tylko czerwone ale gaśnie całkiem po 20 minutach. We wszystkich drzwiach oryginalnie miałem czerwone podświetlenie więc go nie musiałem dotykać. Dodatkowo - przy okazji - wymieniłem żarówki postojowe i od tablicy na LEDy "xenonowe" (zimno-białe a nie totalny ultraviolet!). Te proste zabiegi są dla mnie wystarczające i nie planuję nic więcej. Potężny bagażnik robi teraz za stolik astronomiczny, przestałem całkowicie używać stoliczka turystystycznego.
Jednocześnie, zainspirowany moimi pomysłami, prawdziwe astro-oświetlenie wykonał u siebie Dawid. Fachowo zamontował całe panele LED (specjalnie przez siebie przygotowane) po obu stronach bagażnika - zarówno białe jak i czerwone. Można je przełączać zamiennie a w planie jest regulacja jasności i niezależne zasilanie aby nie gasło po 20 minutach. Szczegółów nie znam. To jest prawdziwe "zrób to sam" dlatego niniejszym proszę Dawida aby się pochwalił tam gdzie trzeba:
http://www.astrocd.pl/forum/viewforum.php?f=105 