Forum AstroCD
https://www.astrocd.pl/forum/

Zwardoń
https://www.astrocd.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=4168
Strona 1 z 1

Autor:  Michał Witek [ niedziela, 4 sierpnia 2013, 22:16 ]
Tytuł:  Zwardoń

Witajcie!
Po wszystkich Waszych niesamowitych relacjach, zlotach, spotkaniach astro, zdjęciach itp. coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że obserwacje we wspólnym przyjacielskim gronie nabierają zupełnie innego wymiaru. Toteż chciałbym zaprosić wszystkich tych, którzy mogą i chcą na wspólne obserwacje pod ciemne Zwardońskie niebo, tak dobrze wszystkim znane.
Wstępnie proponuję najbliższy weekend,czyli któryś z wieczorów lub wszystkie w terminie od 9 do 11 sierpnia. Zdaję sobie sprawę, że to dość daleko i duża część osób ma bliżej do Wiśnicz, ale jeżeli komuś bardziej pasuje w góry albo będzie gdzieś może w pobliżu na urlopie bardzo serdecznie zapraszam. Jeżeli komuś nie odpowiada termin możemy się umówić w dowolny wieczór od 5 sierpnia do 14 sierpnia, gdyż przebywam tam na urlopie z rodziną. Zabieram ze sobą swój sprzęt, czyli Syntę 10", walizę z okularami i filtrami i moje najmłodsze "dziecko"- Lunta ;) . W weekend z pewnością dołączy do nas Dawid i być może będzie druga 10tka. Nadchodzący tydzień zapowiada się bardzo optymistycznie pod względem pogodowym, więc i widoki wieczorno-nocne na pewno będą emocjonujące. Ja na pewno będę ze sprzętem na dworze co noc jeżeli pogoda pozwoli. Podczas obserwacji będzie nam towarzyszyło odpowiednie tło muzyczne. Każdy kto ma ochotę, czas i możliwości niech czuje się zaproszony.

Autor:  Dawid Barteczko [ poniedziałek, 5 sierpnia 2013, 08:45 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Potwierdzam w wekend melduje się w Zwardoniu:) oby pogoda dopisała.

Autor:  Michał Witek [ wtorek, 6 sierpnia 2013, 17:23 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Tak więc pierwsza noc obserwacyjna w Zwardoniu bardzo bardzo udana. Obserwacje rozpoczęte o godzinie 22:45 a zakończone parę minut przed 2:00.
Pogoda idealna, niebo przepiękne. Droga Mleczna rozciągnięta przez całe niebo. Co chwila nieboskłon przeszywa meteor pozostawiając za sobą długą smugę światła. Szybki rekonesans tego co nade mną: nie wiem jak długo wpatrywałem się w górę z opadniętą szczęką, tyle wspaniałości tam było. Oszołomiony tym niezwykłym widokiem oglądam wszystko jak leci, bez konkretnego planu. Nieuzbrojonym okiem na wprost widoczne: Chichoty, M31, M13, M11, Wieszak, doskonale widoczne ciemne przerwy pomiędzy Chmurami Gwiazdowymi w Drodze Mlecznej. Nie potrafię wymienić wszystkich obiektów, jakie tego wieczoru udało mi się namierzyć więc napiszę o tych, które zapamiętałem szczególnie.
Na pewno M31, na wprost przez 14 mm ESa widoczne dwa pasy pyłowe oddzielone od siebie niewielkim pojaśnieniem. Jak znajdę odpowiednie instrukcje i mapki to spróbuję odszukać G1 ,z tego co kiedyś czytałem jest to możliwe.
Veil - po północy pięknie widoczna struktura w Super Plosslu 20mm z OIII. Na wprost można było się rozkoszować poszczególnymi strzępkami materii. Bardzo dobrze widoczny również Trójkąt Pickeringa oraz centralne "włókno materii".
M27 - doskonale wyodrębniona z tła za pomocą OIII, duża wyraźna mgławica, z lekkimi zielonkawymi zabarwieniami.
M51 - tutaj małe rozczarowanie. Musze przyznać, że z Maciowakrzy miałem dużo lepszy widok, tam było widać zarysy ramion spiralnych na wprost i można się było nimi delektować, tutaj ramiona widoczne jedynie zerkaniem, centra dwóch galaktyk widoczne wyraźnie.
M33- chyba najbardziej wyraźny obraz tej galaktyki miałem wczoraj/dzisiaj, do tej pory gdzieś tam majaczyła, tym razem widoczna struktura galaktyki
M2- piękna, zwarta, dużo mniejsza od M13 ale bardzo ładna, to co uwielbiam w gromadach kulistych, czyli niepowtarzalna "kulistość" złożona z gwiazdek.
NGC 281 (Pacman) - bez filtra zupełnie niewidoczna, po założeniu OIII charakterystyczne pojaśnienie na tle nieba.
NGC 6712 - kolejna kulista w Tarczy. W okularze 14 mm wygląda jak mgławica o kulistym kształcie, dopiero w 6mm udało się wyodrębnić pojedyncze gwiazdki.
NGC 404 - duch Mirach - lekka mgiełka ginąca w blasku swego towarzysza.
M16 - majestatyczny Orzeł z szeroko rozpostartymi skrzydłami, duża, piękna mgławica, która w OIII pokazała jakieś wewnętrzne struktury (czyżby Filary Stworzenia? jest to w ogóle możliwe?)

Niepowodzeniem zakończyła się próba odszukania mgławicy Serce, Dusza, Saturn, Kocie Oko, na które bede polowal podczas kolejnych sesji obserwacyjnych. Na szczęście udało mi się również złapać w okularze przelatującą ISS.
Wybaczcie za brak chronologii wymienianych obiektów, widok tak pięknego czystego nieba całkowicie zmienił moje plany obserwacyjne. Relacja jest też niespójna gdyż piszę ją na szybko na nie swoim komputerze z niezbyt stabilnym połączeniem internetowym.
Dziękuję Dawidowi i Pawłowi za wspólne teleobserwacje. Kto chętny do Zwardonia, zapraszam na Rachowiec.

Autor:  Amadeusz Jędrzejczyk [ wtorek, 6 sierpnia 2013, 17:44 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Dawaj czadu Michał i pisz jak najczęściej co tam widać na Rachowcu :D Pozazdrościć... ;)

Autor:  Michał Witek [ środa, 7 sierpnia 2013, 22:15 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

U progu nowego wieczora obserwacyjnego czas podsumować poprzedni wieczór i noc.
Rozpocząłem o godzinie 22:30 kiedy na dobre się ściemniło a światła w karczmie już na dobre pogasły. Na rozgrzewkę poszła przelatującą tuż nade mną ISS, którą śledziłem aż do momentu kiedy zgasła całkowicie. Kiedy była w najwyższym punkcie nad moją głową i po krótkiej przerwie udało mi się ją ponownie namierzyć zobaczyłem piękny punkt światła słonecznego odbity od poszycia i paneli. Prowadzenie Synty wymagało dużej wprawy przy takiej szybkości ale udawało mi się utrzymywać ją cały czas w polu widzenia okularu.
Około godziny 23:00 dołączył do mnie gospodarz "Swojskich Klimatów" i towarzyszył mi aż do godziny 00:30. W tym czasie nie wyszukiwałem żadnych nowych obiektów, gdyż chciałem pokazać mu te najpiękniejsze. Najdłużej zatrzymaliśmy się przy Veilu, M31, Chichotach i Orle. Niektóre z nich oglądaliśmy po 2,3 razy w miarę ich wędrówki po nieboskłonie.
Muszę przyznać, że najpiękniejsza jest tutaj M31. Cudownie zarysowany bardzo wyraźny dysk galaktyczny widoczny już w szukaczu, w ESie 14 mm bez trudu widoczne 2 pasy pyłowe, niezwykle wyraźne centrum galaktyki i satelitarna M32 jeszcze się złapała w 82 stopniach okularu.
Nagle niebo przeszył bardzo jasny bolid. Nadleciał z południa, w trakcie lotu zmienił kolor na jasnoniebieski, pojawił się błysk światła po czym rozleciał się na 2 fragmenty. Pozostawił na niebie bardzo długą świecącą smugę widoczną przez dobre 6 sekund. Aż ciarki mnie przeszły! Dawno nie widziałem tak pięknego meteoru.
Mój gość opuścił mnie o godz. 00:30 i do godziny 1:30 zostałem sam. Postanowiłem zapolować na nowe obiekty. Czasu nie było zbyt dużo bo pora późna i trochę byłem zmęczony ale na spokojnie zacząłem przeczesywać niebo. Udało mi się zlokalizować:
NGC 6934- ładna, zwarta gromadka kulista w Delfinie
M15- kolejna gromada kulista, tym razem większa i jaśniejsza od poprzedniej w konstelacji Pegaza
NGC 7009 - w końcu po długich i żmudnych poszukiwaniach udało mi się namierzyć Mgławicę Saturn. Dość mała i niepozorna planetarka, łatwo ją przeoczyć, jej charakterystyczny kształt można było zauważyć zerkaniem, na wprost nie dało się zaobserwować niczego szczególnego, nie pomogło zastosowanie filtra OIII ani UHCS.
NGC 7662 - planetarka w Andromedzie, namierzona bez problemu, mała ale wyraźna, przy dużym powerze w okularze 6mm dało się zauważyć lekko niebieskawe zabarwienie.
M76- Małe Hantle - rzeczywiście jak Hantle duże, z tym że mniejsze ;), bardzo ładnie wyciągnięte z OIII.
Po godzinie 1:30 dołączyła do mnie moja kochana żona, jej ulubione obiekty to kompleks Veila oraz Andromeda i Pierścionek. Na tych wspaniałościach się zatrzymaliśmy i druga wspaniała noc obserwacyjna na Rachowcu zakończyła się o godzinie 2:20.

Na koniec dodam jeszcze dzisiejsze wrażenia z ponad 3 godzinnej obserwacji Słońca w H-alpha. Bardzo dużo protuberancji wokół naszej Gwiazdy, ale najpiękniejsza z nich była widoczna tuż przy brzegu tarczy. Była skierowana w naszą stronę i na tle fotosfery miała kolor szarej długiej poskręcanej pętli a jej koniec wystawał ponad krawędź. Wyglądało to tak jakby ktoś rozpalił ognisko na Słońcu i gęsty wysoki słup dymu unosił się z powierzchni. W poszczególne detale powierzchni Słońca wpatrywałem się dzisiaj bardzo długo i zaczyna mnie to coraz bardziej wciągać. Jeżeli pogoda się utrzyma jutro dalsze badania wizualne Słonka. Teraz zmykam wystawić Synte na dwór bo już czas zacząć trzecią sesję obserwacyjną. Pozdrawiam Wszystkich z upalnego dzisiaj Rachowca.

Autor:  Michał Witek [ niedziela, 11 sierpnia 2013, 21:31 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Dawno już nie odświeżałem wątku, a to z powodu malej ilości czasu na pisanie. Wiecie jak to jest na urlopie, niby czasu w bród a jakoby nic;) no ale do rzeczy.
Kolejna noc obserwacyjna z czwartku na piątek, pogoda znowu wyśmienita. Rozpocząłem tym razem nieco później bo o godzinie 23:00 wyszedłem na podwórko przed pensjonat "Swojskie klimaty". Aura była niezwykle sprzyjająca, toteż postanowiłem podziwiać przez pewien czas nocne niebo nieuzbrojonym okiem, tak dla odmiany. Droga Mleczna w Zwardoniu jest niesamowita, przejrzystość powietrza pozwala przez bardzo długi czas analizować struktury ramienia spiralnego i rozkoszować się tym "mrowiem" gwiazd, które go tworzą. Położyłem się na ławie w ogrodzie i wzrokiem utkwionym w okolice Łabędzia kontemplowałem ogrom Wszechświata, w czym pomagała mi niezrównana Audiomachine albumem "Tree of life". Jak wiele wątków filozoficznych i egzystencjalnych przewinęło mi się w głowie trudno opisać, wiem jedynie, że te cenne chwile spędzone pod gołym niebem bardzo długo zapadną mi w pamięć.
Po bliżej nieokreślonym czasie postanowiłem odszukać na niebie wszystkie ciekawsze obiekty jakie uda mi się znaleźć "z pamięci".
I tak udało się namierzyć:
M34 - gromada otwarta w Perseuszu (5,2 mag)
NGC 884 i NGC 869 - Podwójna Gromada w Perseuszu (odpowiednio 6,1 mag i 5,3 mag) - słynne Chichoty
M76 (10,1 mag) - Małe Hantle - mgławica planetarna w Perseuszu
NGC 7662 - (8,3 mag) - Niebieska Kula Śnieżna ( po dłuższym wyszukiwaniu w końcu namierzona) -planetarna w Andromedzie
M31 (3,4 mag) - królowa letniego nieba - bezproblemowo widoczna nieuzbrojonym okiem
M32 (8,1 mag) - jej mniejsza eliptyczna towarzyszka
M110 (8,1 mag) - nieco większa i bardziej oddalona niż M32
NGC 404 (10,3 mag) - Duch Mirach - bardzo słaba galaktyczka tuż obok Miracha
M15 (6,2 mag) - kulista w Pegazie
NGC 6934 (8,8 mag) - kulista w Delfinie
M2 (6,5 mag) - kulista w Wodniku
M71 (8,2 mag) - kulista w Strzale
M27 (7,1 mag) - Hantle, tutaj bardzo dobrze i wyraźnie widoczna bez filtra, OIII wygasza światło pobliskich gwiazd i robi ją bardziej "trójwymiarową"
Kompleks mgławicowy Veila (NGC 6960,NGC 6995, NGC 6974) - ten obszar nieba mam opanowany chyba do perfekcji, tyle czasu się w niego wpatrywałem, że bez problemu potrafię go namierzyć, tutaj widoczny oczywiście z filtrem OIII i w połączeniu z moim SW 20mm bardzo szczegółowo, można go analizować godzinami, obiekt nie do znudzenia, że tak powiem.
Mój osobisty "sprawdzian" obiektów DS musiałem przerwać, gdyż po północy dołączył do mnie żądny obserwacji Dawid, który zawitał z rodziną na weekendowy wypoczynek. Był zachwycony zastanymi warunkami. Od tej pory już wspólnie przeczesywaliśmy nocne niebo.
Razem udało nam się odszukać kilka nowych bardzo ciekawych obiektów. W końcu z pomocą Dawida i niezastapionego SkySafari odnaleźliśmy mgławicę planetarną "Kocie Oko" (NGC 6543, 8,1 mag) w Smoku. Dość ciekawa mgławiczka z niebieskawą poświatą.
Po raz pierwszy zobaczyłem w końcu sławny asteryzm ET (NGC 457, nazywany też gromadą Sowa) w Kasjopei (6,4 mag). Muszę przyznać, że asteryzmy jak do tej pory nie były moimi ulubionymi obiektami na niebie, ale Wieszak i ET powoli zmuszają mnie do zmiany przekonań.
Jednym z poważniejszych sukcesów obserwacyjnych tego wieczoru było odnalezienie mgławicy planetarnej o oznaczeniu NGC 7293 (Helix, Ślimak, "Oko Boga"). Z trudem wyłapana bez filtra nisko nad horyzontem w Wodniku. To było nasze pierwsze spotkanie z tą mgławicą. Przyznaję, że nie spodziewałem się, że będzie taka duża, wypełniała niemalże całe pole w ESie 14mm. Założyliśmy filtr OIII, który nieco bardziej pokazał jej szczegóły. Charakterystyczny kształt planetarki typu "Pierścień", wyraźnie widoczny owal z pociemnieniem w środku, coś jak M57 tylko o wiele bardziej "rozciągnięty" rozmiarowo w przestrzeni, stąd mniejsza jasność obserwowana ( jasność wg Sky Safari 7,6 mag). Najlepiej Helixa wyciągnął Dawidowy Lumicon UHC, tutaj kształt i szczegóły były najlepiej widoczne. Dla mnie osobiście to duże osiągnięcie i spełnienie jednego z obserwacyjnych marzeń, z pewnością jeszcze nieraz do niej powrócę.
Prawdziwym hitem obserwacyjnym było "zaliczenie" tej nocy czterech planet. Najpierw złapaliśmy słabiutkiego Neptuna (7,8 mag) tuż nad Helixem - wyraźnie widoczny kolor, zupełnie inne światło od okolicznych gwiazd, wspólnie doszliśmy do wniosku, że nie można go pomylić z gwiazdą. Następnie udaliśmy się do konstelacji Ryb, aby tam odszukać jaśniejszego Urana (5,8 mag), którego namierzyliśmy również bez większych trudności. Tutaj już wyraźnie widoczna tarcza planety i charakterystyczny błękit.
Nocną sesję zakończyliśmy o godzinie 3:30 obserwacjami Jowisza oraz ledwo widocznego znad wschodniego horyzontu Marsa. Dodając do tego bezsprzętową obserwację wieczorną Wenus w sumie udało się zaobserwować 5 planet Układu Słonecznego, co również uważam za olbrzymi sukces.
Niepowodzeniem zakończyła się próba zaobserwowania przeze mnie obiektu Mayall II (G1, 13,8 mag) gromady kulistej galaktyki Andromedy. Mimo usilnych prób trwających dobre ponad 40 minut, przy bardzo korzystnym seeingu i położeniu M31 na nieboskłonie byłem zmuszony przerwać poszukiwania co nie oznacza, że się poddaję. G1 jak i zimowe wyłapanie "Końskiego Łba" to moje kolejne marzenia obserwacyjne, które będę się starał urzeczywistnić.
Przez całą praktycznie noc towarzyszyły nam coraz to częstsze błyski zwiastujące nieuchronnie zbliżający się front, który dotarł następnego dnia dostarczając nam niesamowitych wrażeń wieczorem i w nocy. Takiej burzy jak tutaj jeszcze nie przeżyłem. Oślepiające błyski,spektakularne pioruny, niezwykle ciężkie grzmoty co dosłownie 2-3 sekundy bez przerwy przez kilka godzin. Ściany deszczu, silny wiatr. Niesamowite.
Wczorajsza sesja obserwacyjna z mojej strony była dość krótka, najpierw czekaliśmy z Dawidem na przejaśnienia, które nadeszły dość późno bo około godziny 23:00 (wcześniej udało nam się zaobserwować zachodzący rogalik Księżyca oraz jasno świecącą Wenus na tle łuny zachodzącego Słońca- wspaniały widok). Między godziną 22:00 a 0:00 przez dziury w chmurach łapaliśmy co jaśniejsze meteory zwiastujące bliskie maksimum roju Perseidów.Po północy odszukaliśmy jeszcze mgławicę Crescent (NGC 6888, 7,4 mag), która jawiła nam się półkoliste pojaśnienie wokół gwiazdek tworzących trapez (nazwaliśmy to małym Herkulesem), po czym ja, strasznie ziewający, udałem się na spoczynek. Dłużej na placu boju pozostał Dawid z aparatem, który może zechce coś tej relacji dodać. Jeżeli o czymś zapomniałem lub pominąłem to proszę Cię Dawidzie o sprostowanie, zmęczenie po poprzednich nockach daje się mi ostatnio mocno we znaki. Dzisiaj niebo zasnute chmurami nad Zwardoniem, a i mój pobyt tutaj powoli dobiega końca. Na podsumowanie jednak przyjdzie jeszcze czas, wszak jeden wieczór jeszcze pozostał.

Pozdrowienia dla Wszystkich!

Autor:  Alfred Błażytko [ niedziela, 11 sierpnia 2013, 22:02 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Wiele bym dał żeby być tam teraz z Wami pod ciemnym górskim niebem :). Gratuluję tak owocnych obserwacji. Spróbuj zapolować na NGC 891 w Andromedzie - ta galaktyczka jest podobna do wiosennej Igiełki, która na Tobie wywarła nie małe wrażenie :D.

Autor:  Adam Skrzypek [ niedziela, 11 sierpnia 2013, 22:05 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Ta piękna pisana lekkim piórem relacja będzie fajną pamiątką, do której przyjemnie powinno się wracać w nadchodzące jesienne i zimowe wieczory. To bardzo wartościowy zapis obserwacji, przydałyby się jeszcze - jak wspomniał Michał - dawidowe zdjęcia.

Autor:  Michał Witek [ niedziela, 11 sierpnia 2013, 22:22 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Adam Skrzypek napisał(a):
Ta piękna pisana lekkim piórem relacja będzie fajną pamiątką, do której przyjemnie powinno się wracać w nadchodzące jesienne i zimowe wieczory. To bardzo wartościowy zapis obserwacji, przydałyby się jeszcze - jak wspomniał Michał - dawidowe zdjęcia.

Na spokojnie, myślę, że się wkrótce pojawią. Musimy mu dać trochę czasu, ledwo wrócili ;)

Autor:  Michał Witek [ niedziela, 11 sierpnia 2013, 22:26 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Alfred Błażytko napisał(a):
Wiele bym dał żeby być tam teraz z Wami pod ciemnym górskim niebem :). Gratuluję tak owocnych obserwacji. Spróbuj zapolować na NGC 891 w Andromedzie - ta galaktyczka jest podobna do wiosennej Igiełki, która na Tobie wywarła nie małe wrażenie :D.

Wielkie dzięki Alfredo za podpowiedź, mam nadzieję, że jeszcze coś jutro uda się polookać to na pewno się na nią przyczaję

Autor:  Dawid Barteczko [ niedziela, 11 sierpnia 2013, 22:53 ]
Tytuł:  Re: Zwardoń

Materiału fotograficznego mam tyle że nie wiem pd czego zacząć, ale nad tym będę zastanawiać jutro bo dzis już padam z niewyspania:) jak tylko jutro dorwę się do komputera to postaram się coś wstawić, relacja Michale jak zwykle na poziomie :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/